MOJE POCZĄTKI Z PRODUKCJA MUZYKI Live Act


Film osadzony źródło: https://www.youtube.com/watch?v=euPVrk8MiWs



Najlepsze komentarze:

Franek ... Super film. A ja myślałem że wszystko źle robię i nic nie umiem a jednak nie tylko ja.
Silvan... Pozytywna osoba z pozytywną energią pozdrawiam :)
Lew Gor... Dokładnie miałem dziś to samo o czym mówisz na początku, tworzę muzykę od dobrych kilku lat, a od 5 miesięcy nie mogłem skończyć żadnego utworu, bo porzucałem projekty. Dziś obejrzałem filmik "14 rzeczy o których chciałbym wiedzieć zanim ... " i zdałem sobie sprawę, że szkoda czasu i po kilku godzinach mam już właściwie, niedopieszczony jeszcze, ale cały utwór, i co ważniejsze czuję ten "drive" co kiedyś. Dzięki!
Rafal G... Witaj chłopaku ! Po pierwsze primo - od niedawna dopiero oglądam Twoje filmy i stwierdziłem już na początku że są ponadprzeciętne . Nie tylko ze względu na treść jaką ze sobą niosą ale i dzięki Twojej osobowości :-) Jesteś nieprzeciętny :-) Postaram się streścić , i chociaż już pewnie po konkursie wlepię słowo od siebie :-)
a) Gram na gitarze od małego chłopaczka aż po teraz czyli że mam 43 lata :-) ale gram tak sobie i ze słuchu , nie znam nut , skal itd , bardziej intuicyjnie wybieram melodykę i harmonie , więc to co robię nie jest pewnie warte zbytniej uwagi .
b) Pomimo faktu iż moja gra jest przeciętna , mam ambicję dokończenia projektu , który zacząłem jako młody człowiek ( kapela metalowa pt. WHISPER) , tak więc ambitnie wziąłem się za pracę i w każdej wolnej chwili ( a pracuję w fabryce na 4 zmiany i posiadam 2 dzieci i żonę) gram , układam aranżacje , zapisuję muzyczne pomysły a to w Logic Pro X ( Lubię najbardziej) a to w Ableton i chcę nagrać i zmiksować .
c) Nagrać i zmiksować uczę się już od około lat czterech :-)
d) Niewiele się posunąłem do przodu :-)
e) Chcę się nauczyć od Ciebie (hehe banał?)
f) Cały czas uporczywie od tych czterech lat staram się zrozumieć działanie kompresora :-) hahaha :-)
g) Na sprzęt do nagrywania nie narzekam :-) ale rozumiem doskonale że to nie sprzęt jest odpowiedzialny za efekt końcowy tylko ja .
h) Śmieszna sytuacja związana z moim początkiem jest taka że cały czas jest początek :-) Hahaha :-)
i) Też przechodziłem okres gromadzenia sampli i różnych wtyczek , ale już dziś mogę powiedzieć , że jedynym moim osiągnięciem up to date jest zdanie sobie sprawy że to wszystko zaśmieca mi dysk.
j) Na perkusji grać nie umiem i nie mam zamiaru się uczyć , i jako że jestem zwolennikiem instrumentów żywych raczej zostawię ją perkusiście , choć przydała by mi się umiejętność programowania perkusji w EZ Drummer , jako iż mają tam piękny zestaw do metalu i myślę że ułożenie tam linii perkusji ułatwiło by komunikację z perkusistą który jest ode mnie bardzo daleko i nie może wpaść i uzgodnić ze mną na spokojnie linii perkusyjnych , tak więc ambitnie chcę się w tą wtyczkę wkręcić , abym mógł swoje wizje w jakiś sposób materializować .
k) Chyba już dość .
l) Dzięki Ci za wszystkie filmy , postaram się zebrać kasę na ten Twój kurs nowy i go od Ciebie kupić .
m) Serdecznie Cię pozdrawiam i namawiam - TAK TRZYMAĆ :-)
Rafał .
Kajetan... Takich nauczycieli muzyki mieć w szkole to by było coś niebywałego :D Powodzenia Piotrek !
Io Blue... Chyba każdy zaczynał od Ejaya ;-). Sam też zaczynałem od układania klocuszków, gdzieś w okolicach 2003, może później. Takie tworzenie z braku innego zajęcia, dla zabawy. Później były przerwy, ale w roku 2008 bodajże znowu się zaczęło. Najpierw dziadowskie techniawki ala tłuki do audicy, a teraz głównie muzyka filmowa, przeplatana z elektroniczną.
Marcin ... Moja kariera zaczęła się dwa dni temu,
kiedy wpier*alałem słoik dżemu.
Nie wiedziałem nic o tym nigdy, nie,
lecz ten dżem zadziałał mnie
w głowie.
Na bemowie,
kiedy wsiadałem do samolotu
widziałem parę dzikich kotów.
Wyskoczyły za mną i zaczęły grać,
a ja na to im - idźcie spać.
FIREFLY... Cześć,
Ja "produkcję" muzyki zacząłem w wieku 8 lat. Razem z 2 rodzeństwa mieliśmy 1 komputer, na który mój starszy brat wgrał program "music maker" - była to mega podstawowa wersja, od której zacząłem się bawić w komponowanie muzyki. Następnym krokiem było FL Studio, w którym tworzyłem jak miałem około 10 lat. Niestety zakończyłem przygodę z FL'em, ponieważ nie potrafiłem kleić bitów, męczyłem się przy tym, a nie czerpałem frajdy, brak było też motywacji do nauki czegokolwiek, żeby to co robię zabrzmiało lepiej. I tak zostawiłem FL'a na rzecz VDJ po czym zacząłem robić "remixy", teraz się z tego śmieję bo remixowałem już stworzone remixy np z klubu Energy 2000, mój remix polegał na zmianie tempa albo dodawaniu flangera. Teraz brzmi to śmiesznie, no ale produkcja jednego remixu zajmowała mi tyle czasu ile on sam trwał (3-5min). W czasie swojej "kariery" kupiłem kontroler dedykowany pod VDJ, zacząłem robić przejścia, grać na dyskotekach w szkole i w sumie nawet się podobało. Zostawiłem i to, bo chciałem robić coś więcej, teraz mam 17 lat i około 2 lata temu wróciłem do FL'a i cały czas tworzę. Rozpisałem się ponieważ moje początki są mocno rozłożone w czasie ze względu na duże przerwy. Pozdrawiam i dzięki za filmy, bo nareszcie robię coś sensownego!
Sztunge... Gdy po kilkunastu latach słuchania muzyki zacząłem się interesować jej produkcją, był to dla mnie niedostępny świat dla jakichś nadludzi :D W pewnym momencie pomyślałem jednak, że przecież oni też kiedyś wiedzieli o tym okrągłe zero, dlatego postanowiłem, że może spróbuję czegoś się nauczyć i spróbować stworzyć coś w obszarze, jakim się interesuję. Początki były klasyczne, rzuciłem się na wszystko, pobawiłem się DAWem (Magix Music Makerem akurat :D), stwierdziłem, że nigdy tego nie ogarnę i rzuciłem.

W głebi duszy jednak ciągle chciałem "coś umieć" z tego zagadnienia. Ponownie wziąłem się za jakąś chaotyczną naukę i zaraz po tym przypadł okres wyprowadzki z domu rodzinnego i samodzielnego życia, w innym na dodatek mieście. Wtedy też, gdy trzeba było iść do pracy, ugotować obiad i wyprać skarpetki, stwierdziłem, że jeśli chcę naprawdę efektywnie coś z tym zrobić, to muszę usystematyzować moją naukę. Zacząłem od Twojego kursu Teorii Muzyki, bo stwierdziłem, że bycie fają w temacie teorii trochę uniemożliwia mi cokolwiek dalej :D Następnie wybrałem sobie DAW w mysl zasady "każdy jest dobry, gdy umiesz go obsługiwać". Tu po różnych trialach padło na FL Studio, który najprzyjemniej do mnie trafił i podpasował mi swoim stylem graficznym. Również skorzystałem z kursu Live-Act, dodatkowo wspierając się kanałami na YT zajmującymi się typowo tworzeniem w FLu.

Tym sposobem jakaś godzinka-dwie wygospodarowane w ciągu dnia pozwalają mi usiąść i poznawać/próbować/uczyć się konkretnego, kolejnego zagadnienia i czuję faktyczny progres z każdą nową "lekcją", jaką sobie aplikuję. Może to brzmi jak rozciągnięte szeroko w czasie, ale ta uporządkowana metoda trwa od raptem 2 miesięcy, lecz poznawanie każdego kolejnego sposobu, możliwości daje sporo frajdy. I choć momenty zwątpienia nadal są, gdy jakiś pomysł na prostą pętlę perkusyjną brzmi jak tłuczenie o patelnię i gary przez małe dziecko, to staram się każdy taki problem rozwiązać, szukać pasujących możliwości, przerabiać na rzecz słuchalną :)

Także zmiana trybu życia z "po szkole zrobię wszystko" na "wow, mam 2h wolnego" wymusza organizację i wbrew temu, że mam o wiele mniej wolnych chwil, to w moim przypadku zmotywowała mnie do czegoś konstruktywnego bardziej, niż nadmiar nicnierobienia :)
Warry... Ja swoją przygode z produkcją muzyki zacząłem w wieku 13-14 lat gdy w szkole na jedną z lekcji trzeba
było przygotować coś związanego z szeroko pojętą sztuką. Sięgnąłem wtedy po ejay bardzo mi się wtedy ten program
spodobał bo wszystko gotowe tylko układać haha :) .
Po paru miesiącach odkryłem Fl'a , przez długi okres nie wiedziałem co do czego służy ale uporczywie dłubałem. Pierwszy beat który jako tako trzymał sie kupy ujrzał światło dzienne rok później po paru dłuższych przerwach. (wszystkim wokoło się podobał lecz ja nie byłem jakiś nadwymiar z niego dumny) Po czym stwierdziłem, że to nie ma dalej sensu.

W wieku 17 lat zrozumiałem że nie wystarcza mi tylko słuchanie muzyki, chce ją też robić. Od tamtej pory zrobiłem jeden swój kawałek w stylu Dance oraz 16 remix'ów i nareszcie czuje motywacje do robienia tego dalej.
Kamilek... No to tak :D Aktualnie jestem początkujący i pracuje nad wszystkim. Popełniam w większości te same błędy co ty Piotrek, tylko że mam się od kogo uczyć. I oczywiście nie tylko tobie zawdzięczam te przestrogi, lecz nie będę Ci tu reklamował konkurencji :D Co najważniejsze na razie zrozumiałem działanie FL'a i jest to naprawdę prosty program, a początkowo się wystraszyłem XD Może kiedyś spróbuje abletona, cubase lub Logica. Umiem zbudować track, ułożyć melodię, skorzystać z podstawowych akordów i przeprowadzić bardzo amatorską syntezę lub eq. Trochę przeraża mnie ogrom wiedzy, ale z drugiej strony jak się dobrze poszuka to można znaleźć jeszcze więcej motywacji, a czasem wpada sama. Teraz pracuję nad syntezą dźwięku. Następnie planuję opanować kompresję, limitery i eq na chociaż podstawowym poziomie. Najtrudniejsze chyba w tym wszystkim jest bycie samoukiem, bez jakiegokolwiek wsparcia od realnej obok siedzącej osoby znającej się na temacie. Pozdrawiam i liczę na kubeczek :D!
mc mike... może zrobimy jakiś battlebeat?? rzuć jakimś samplem każdy zrobi coś w swoim stylu w swoim gatunku i na podstawie tego zrobisz oceniam was
Andrzej... W sumie zaczynam i nie widzię tu nic śmiesznego! Wszystko jest skomplikowane, nie wiem co naciskam, ale staram się doinformować co do czego służy (Twój kanał w znaczym stopniu pomaga mi ogarnąć). Śmiesznych rzeczy jeszcze nie widzę, błędów też, bo jak powiedziałem jestem świeżakiem (ale nie tym z biedronki xD) i jeszcze mam sporo do przestudiowania. O, śmieszna historia mi się przypomniała! Przez półtora miesiąca nie wiedziałem, że to co nagrałęm mogę wyprowadzić do pliku. Myślałem, że w demo FL tego się nie da i nie sprawdzałem głębiej xDDD. Słabo śmieszna ta historia. Co tworzę, a raczej co chciałbym tworzyć to ogólnie nie określona muzyka, tak zwana eksperymentalna, zobaczymy, mój gust muzyczny nie jest ograniczony w żaden sposób. Dobra kończę to, mam nadzieję, że się podobało. No to elo Mordy z fartem tam.
marcin2... Ja myślę tak przez cały czas jak ty kiedyś xD
Pee Tee... Twój kanał jest pierwszym który postanowiłem subskrybować :). Dzięki Tobie zebrałem się w sobie i kontynuuje naukę tworzenia w FL Studio. Dajesz ogromną motywacje tym co mówisz i co robisz.
A teraz moja historia: jak miałem 17 lat ściągnąłem pierwszy program do tworzenia muzyki, nazywał się "Melody Assistant"
z nim nauczyłem się czytać nuty, i poznałem znaki artykulacyjne. Wtedy interesowało mnie tworzenie muzyki tylko za pomocą nut. Jakoś widok kwadracików i prostokątów do układania jak klocki był dla mnie nienaturalny. Poza tym, jak oglądałem tutoriale z takich programów zawsze twórca skupiał się na muzyce elektronicznej, techno itp. Mnie interesowała muzyka filmowa (uważałem że w programach typu FL studio nie da sie tworzyć muzyki filmowej). A to wszystko za sprawą kompozytorów muzyki, z filmów które mnie bardzo poruszały: Titanic i Król Lew :P. Muzyka Hansa Zimmera i Jamesa Hornera spowodowały pragnienie bycia jak oni. Parę utworów napisałem, jak się potem okazało większość to były wyciągnięte z głębokiej podświadomości melodie które już ktoś napisał. Czasami wydaje się nam że ta świetna melodia jest wynikiem własnego geniuszu :) umysł lubi płatać figle. Wraz z grą na gitarze, i nauką gry na skrzypcach (które dostałem też w wieku 17 lat na urodziny, ot. taki kaprys) poznałem świat dźwięków i powoli wyrabiałem wyobraźnie. Nie mam może wielu utworów na koncie, i nie są one genialne, życie nie pozwala mi spędzać nad pisaniem zbyt wiele czasu, poza tym czas wtedy leci baaardzo szybko. Na swoim kanale nie udostępniam większości swoich projektów, jak uważam że coś jest słabe to to zostawiam dla siebie.
Od początku tego roku uczę się posługiwać FL Studio 12, nie jest łatwo :) ale satysfakcja gdy się coś uda wynagradza wszystko. Opanowałem program w minimalnym stopniu, biorąc pod uwagę jego możliwości, i przekonałem się także, że w takim programie spokojnie można tworzyć muzykę filmową, chociaż odszedłem już od tego. Jednak wole pisać to, co może wyrazić moje emocje niż na temat, który mi ktoś narzuci.
I to tyle z historii.
I jeszcze jedno, temat ściągania wtyczek który poruszyłeś w tym i nie tylko filmie pozwoliły mi ruszyć do przodu (robiłem dokładnie to samo, dopuki nie obejrzałem jednego z Twoich filmów :D)
Pozdrawiam Cie i życzę dalszych sukcesów!
prmx89... Na wstepie chcialbym Ci bardzo pogratulowac, ze kiedys cos Cie tchnelo by stworzyc pierwszy video tutorial jak i projekt live-act. Dzieki temu jestesmy tu wszyscy, podnosimy swoje muzyczne umiejetnosci - sam nauczylem sie dzieki Tobie mase rzeczy, kazdy kurs dawal mi cos innego (czasami nawet do nich wracam ;). Jestem niezmiernie szczeliwy, ze udalo Ci sie w koncu zyc z muzyki, no moze utrzymywac sie - to lepsze okreslenie :D nie ma nic lepszego na swiecie niz to, by utrzymywac sie z czegos, co sie kocha. Chyba kazdy z nas do tego dazy.. :)) Zaslugujesz na minimum 100 tys subskrybentow. To co jest teraz, wedlug mnie to malo jesli chodzi o jakosc Twoich filmow, poradnikow. Bardzo jasno tlumaczysz wszystkie aspekty, tak na chlopski rozum.. kazdy moze to zrozumiec, wystarczy chciec :) Juz nie wspomne, o tym jaka motywacje dajesz dla nas wszystkich by podnoscic swoje umiejetnosci, nie poddawac sie i tworzyc dalej. Cieszy mnie rowniez to, ze mozna zapytac sie Ciebie prywatnie i predzej czy pozniej odpowiesz, to sie ceni! :) Mam nadzieje, ze uswiadczymy z czasem tej wiekopomnej chwili, gdzie osiagniesz jakas okragla sumke (100tys subow) i ja tego doczekam na wlasne oczy :D Obys zawsze juz dla nas krecil filmy w obecnej formie - zawsze jest zabawnie, mozna tez sie posmiac :D 'Daj kamienia!' itp. :D Ekstra sa Twoje wspominki, kiedy zaczynales z muzyka. To jest po prostu mega :D:D Dzieki za wszystko! Pozdrawiam Cie goraco, jak i cala spolecznosc live-act!
Novie... No ja zacząłem tak:
Kiedyś (to vyło chyba z 6 lat temu)
Rodzice znaleź li mi darmowy program do tworzenia muzyki żebym nie grał w gry tylko zajął się czymś bardziej ambitnym.
W między czasie brat pikazał mi drum & bass (dokładniej Black Sun Empire).
Dziś jak na to patrzę to pierwsze cztery lata robienia muzyki to była zabawa.
W międzyczasie odkryłem fl studio i chociaż dalej robię na darmowym (lmms) to wspomagam się demo fla i darmowymi wtyczkami.
W przyszłości mam zamiar kupić fla i pare innych rzeczy ale narazie to raczej marzenie.
MLe MLe... to jak już wszyscy się cieszą że kręci się karuzela to powiem o moim patencie na montaż turbo w bębny co następuje: zduplikuj hi-hat, taki który trochę wybrzmiewa nie kończy się za szybko i go odwróć w czasie, normalny sypnij w co drugą komórkę a reversy pomiędzy. 176bpm i zostawiasz charczący bas. funkcja szejkera a słychać talerze yaaay!
Mike Ka... Dla mnie przygoda z muzyką zaczęła się na przełomie gimnazjum/liceum (obecnie studiuję). Uwielbiałem słuchać muzyki (wtedy głównie w radiu) i zaimponowała mi twórczość Davida Guetty. To on był moją inspiracją, aby zacząć samemu robić coś swojego. W każdym utworze czułem masę emocji i energii. Zacząłem uczyć się grać na pianinie, teorii muzyki i podstaw produkcji (oczywiście w FL Studio). Pierwsze projekty to oczywiście śmieszne układy perkusji z losowymi dźwiękami z biblioteki. Z czasem szedłem dalej, zacząłem tworzyć utwory bardziej złożone, wymagające więcej czasu i wiedzy. Obecnie tworzę w wolnym czasie, głównie zajmuję się progressive house'm ale próbuję swoich sił również w innych gatunkach :)

Co do LiveAct - mam kilka kursów, które obejrzałem. Świetnie, że robisz to co robisz. Pomagasz wielu ludziom robić to co kochają ;) Pozdrawiam ! :)
Versus ... Ja jeszcze do niedawna miałem odsłuch (dysponuję póki co hi - fi, nie mam aktywnych monitorów) ustawiony bokiem do mnie, na regale, ponad moją głową. Miksowanie przebiegało według schematu: ustawić parametr --> usiąść na kanapie (by mieć głośniki przodem do siebie) i odsłuchać, jakie zmiany zaszły --> usiąść z powrotem przy biurku.