Skąd bierzemy $$$ na podróże? GDZIE BĄDŹ #21 GDZIE BĄDŹ


Film osadzony źródło: https://www.youtube.com/watch?v=6lSVO7xtB2I



Najlepsze komentarze:

Vizo... Za naśmiewanie się ze śmierci małej dziewczynki i robienie z tego memów chuj ci w dupe i unsub.
dawid 8... Ludzie dziwicie się, jak oni dają radę finansowo ogarniać te podróże. Oni po prostu mają taki sposób na życie i żyją podróżami i w podróży, a nie są kimś kto chce żyć normalnie i od czasu do czasu sobie gdzieś wyjechać. Wolą na przykład za 30 lat być nadal w podróży niż mieć własne mieszkanie. No ale można spróbować chociaż raz, policzmy:
1. Zamiast mieszkać komfortowo = płacić dużo za wynajem można mieszkać byle jak i byle gdzie aby tylko na łeb nie padało (może to dać kilkaset zł miesięcznie oszczędności, np ok. 500zł), dodatkowo jeśli to wynajęte lokum to na czas naszych długich wojaży można wymówić umowę i znów mamy oszczędność.
2. Zrezygnować z telewizora (w miarę dobry kosztuje minimum 1500 zł) i mieć tylko sam internet w telefonie czyli miesięcznie mniej o rachunek za kablówkę i internet (ok 100 zł)
3. Podczas pobytu na miejscu w kraju skupić się tylko na pracy i zrezygnować z przyjemności typu alkohol, papierosy, kino, imprezy itp ( papierosy + kilka piwek w miesiącu = minimum ok. 400 zł miesięcznie) czyli praca-dom-praca.
Powyższy sposób daje jednorazowo 1500 zł + 12000 zł w ciągu roku, niby mało ale pozwoli to jednej osobie na lot do jednego z przysłowiowych rajów na ziemi: Indie (np. w rejon Goa można już okazje za 1200 zł w jedną stronę znaleźć) czy Tajlandia, Filipiny, Indonezja i życie tam.......ROK (oczywiście nie w kurortach, dobrych hotelach tylko bardziej jak tamtejsi ludzie ale jednak). Bilet na podróż powrotną można zdobyć zarabiając przez ten rok prowadząc vlog z własnej podróży. Oczywiście wielu ludzi (w tym mnie) nie bawi życie od podróży do podróży, ciągle na walizkach oszczędzając na wszystkim aby zebrać pieniądze na wyjazd, zwłaszcza jak ma się już dzieci i ceni się bardziej stabilność od adrenaliny. Poza tym osobiście wolałbym wypoczywać na wakacjach a nie latać ciągle ze sprzętem i non stop gadać do kamerki a wieczorami siedzieć do późna i sklejać z tego filmiki. Dodatkowo z racji iż nie mam już 20-tu paru lat lubię od czasu do czasu trochę wygody, a jak miłośnicy podróży często śpią i przemieszczają się w podróży obrazuje np. stronka pewnego podróżnika: yahodeville.com . Ma gość prawie całą Afrykę wzdłuż i wszerz zwiedzoną ale ja już bym tak nie potrafił.
Karol S... Siema buraki :-) Australia, moje marzenie by tam pojechać.
Born to... Rozróżnijcie sobie filmy na kanale - po co dawać taki tytuł skoro w większej części mówisz kompletnie o czymś innym, a gdy już następuje chwila odpowiedzi na pytanie tytułowe to przerywasz je jakimiś wstawkami. Nie rozumiem po co to? Te pomylone efekty czy szybko zmieniające się impulsy świetlne, które z kolei mogą wywołać padaczkę fotogenną u osób z epilepsją, zostawiają wiele do życzenia ale to już swoją drogą.
Konrad ... Skąd $$ na podróże, dobry temat i odwieczny problem XD. Kocham podróże, ale właśnie z tym jest problem. Znalazłem ofertę z firmy Party Camp i podróżuje na 7-14 dni czasem za mniej niż 800 zł :D . Super sprawa biorąc pod uwagę jeszcze fakt, że są to wyjazdy typowo dla młodych, można poznać na prawdę fajnych ludzi, co chyba jest najważneisjze ;)
Rafal K... wasz humor jest żenujący nie da sie ogladac
Paulina... jednoznaczej odpowiedzi niema ponieważ nic nie może być takie same ;) jedni kupują domy na kredyt do końca życia i wycieczki serwują na ogródek inni wybierają za cel życiowy podróże a trzeci mają to i to. kwestia priorytetów. każdy ma inne znaczenie słowa ZYCIE ;) można wszystko, a każdy ma to na co się odazyl ;) ❤? pozdrawiam i pozytywnie zazdrosze
Oliwia ... 7:26 w Polsce niemożliwe żeby bezpański złom tak długo leżał niesprzedany w skupie :)
nikivab... Dziękuję Wam za te filmiki i cały Wasz kanał. Daje do myślenia i INSPIRUJE!!. Owszem można przyjąć, że jesteście dziećmi bogatych rodziców, stać Was na to i od razu siebie i swoje marzenia o podróżach skreślić i obwiniać wszystkich dookoła. Ale po co?
Jedni mają łatwiej (nie mam na myśli Was) inni trudniej. Najważniejsze jest, aby próbować, zorganizować się. Jeśli ma się trudiejszy start, więcej trzeba pracować i więcej trudu trzeba włożyć, ale to zaowocuje również ważnym doswiadczeniem.
Więc nie ma co narzekać!
Po pierwsze - cel, po drugie - zaplanowanie kroków do celu, po trzecie realizacja, po czwarte POŚWIĘCENIE i systematyczna praca nad sobą!. Nie ma nic za darmo, coś za coś.
Myślę, że gdybym była z 10 lat młodsza, albo nawet 5, to byłoby łatwiej. Ale z drugiej strony dobrze, że nie jestem starsza czy chora itp, więc mam wiele możliwośći!
Jeśli zaczniemy odkładać teraz ( a w sumie odkładamy cały czas, nawet przy małych zarobkach, takie - grosik do grosika) to może za 5 lat nam się uda wyjechać choć na miesiąc - dwa. To już cos, nie musi byc cały rok przecież (chociaż.... :D).
Plan:
1. dokończyć nasze szkoły (zmiana kwalifikacji w wieku 30 lat :D), jeszcze ok 5 lat, długo, ale można coś odkładać w tym czasie przecież!
2. dobrze byłoby kupić mieszkanie, nawet na kredyt, ale podczas podróży mieszkanie można wynająć i kredyt sie będzie spłacał i swoje rzeczy można zabunkrować w jedym małym pokoju :D ( a co wartościowsze - zabunkrować u rodziny lub bliskich przyjaciół
3. Zmienić pracę na lepszą (związane z pkt 1), potem tzw. career break i po podróży powrót do tej samej pracy :)
4. odkładanie kasy i skromne życie - wiadomo
5. Dobra organizacja wydatków
6. ... jeszcze coś można dodać, ale to trzeba przemyślec :)

Tylko nasuwa mi sie jedno pytanie... Każdy jest na róznym etapie swojego życia, pewne sprawy też trzeba uwzględniać itd.
Czy możliwie i bezpieczne byłoby takie podróżowanie z małym (2-3 letnim) dzieckiem?
Oczywiście zakładając, że nie będziemy dziecka samego w namiocie zostawiać, jak coś...
Wiem, że nie macie w tym doświadczenia, ale może macie jakieś przemyślenia, albo znacie takie młode rodziny, a może są też takie kanały na yt, o których jeszcze nie słyszałam?

Pozdrawiam Was serdecznie!!
Maciek ... fajni z Was ludzie, pozdrawiam serdecznie
Micha? ... wyjawie wam nasz nam sekret jestesmy bogaci :)
Kamil C... Ale gowniany odcinek...syn bogatego tatusia ...przez cały odcinek nie odpowiedziałeś na pytanie cweluuuu, skąd bierzecie kasę..skoro wydajesz na osobę około 2,5 tys na miesiąc, a nie pracujesz w podróży a w korpo zarabiasz około 3 lub 4 klocki na miesiąc to jak chcesz zaoszczędzić na roczną podróż barani łbie...łżesz jak pies...szkoda czasu na to gowno...
swiergo... Przepraszam, zapewne wydam się całkiem głupi, albo zbyt wścibski, ewentualnie jedno i drugie. Ale jeśli podróż trwa, powiedzmy, dokładnie rok, czyli 365 dni, i jeśli nawet (a sądzę, że jest to niezwykle zaniżona kalkulacja) dziennie wydawać tylko 5 dolarów (amerykańskich), to przez rok mamy 1825 dolarów, czyli (po dzisiejszym kursie) 6643 złote. Niby nie jest to jakaś tragicznie wielka kwota (choć, jak wspomniałem, sądzę, że to znacznie zaniżona kalkulacja), ale: 1) zarabiając w mojej firmie nieco poniżej średniej krajowej brutto i żyjąc NADZWYCZAJ skromnie (jeśli na przyjemności w ciągu miesiąca wydaję 100 złotych, to już uważam to za niezwykłą ekstrawagancję) jestem w stanie zaoszczędzić pod koniec miesiąca 200-300 złotych (które często idą na różne nieprzewidziane wydatki), zatem nawet owe 6643 złote to byłyby CO NAJMNIEJ dwa lata oszczędzania, ale w rzeczywistości dużo więcej, gdyż w istocie koszty są wyższe (już choćby koszt transportu do i z danego kraju), 2) nie pracując przez rok, nie zarabiałbym przez rok, zatem skąd potem wziąć pieniądze choćby po powrocie do kraju i jak spłacać pożyczki/kredyty (tak, większość osób ma jakieś zobowiązania, zwłaszcza jak nie mają już 20-25 lat)? Żeby móc sobie pozwolić na spłatę tychże kredytów czy pożyczek, musiałbym jeszcze dodatkowo mieć skądś co najmniej kilka tysięcy złotych... I wreszcie 3) wracając po roku jest się "wypadniętym" z rynku pracy przez rok. I znów, dla młodych ludzi może to nie jest aż taki problem, ale dla ludzi, których wiek zaczyna się od 3, a tym bardziej od 4, nie mówiąc już o 5 czy 6, może to stanowić poważny problem.

Zatem jaką pracę trzeba wykonywać, gdzie zarabiać i ile (i to w tak młodym wieku), żeby móc pozwolić sobie na wydatek 10 tys. złotych (choćby i na dwie osoby) w ciągu kilku miesięcy, mieć za co kupić drona (którego cena to też kilka tysięcy złotych), samochód (nawet jeśli się go potem sprzeda) etc. etc...?

Choć Wasz przypadek pokazuje, że jest to możliwe, zastanawiam się, czy aby możliwe dla wszystkich i czy ja tylko czegoś nie dostrzegam (z finansowego punktu widzenia) albo jestem takim loserem, czy też jednak mimo wszystko tego typu wyjazdy są jednak wyłącznie dla zarabiających (dużo?) powyżej średniej krajowej. Przysięgam, że co i rusz łamię sobie głowę, jak zdobyć/zarobić/uzyskać więcej pieniędzy, ale nic, kompletnie nic, nie przychodzi mi do głowy, tym bardziej, że żadna osoba, w tym i ja, nie nadaje się do tego, by robić wszystko/cokolwiek, bo ma się pewne predyspozycje i zainteresowania, a innych brak, a poza tym jak się pracuje na etat, to ma się tylko tyle a tyle czasu, żeby robić cokolwiek innego i działać w jakikolwiek sposób.

Zatem Wasze wyjaśnienia nic mi nie wyjaśniły. :-)

Pozdrawiam i miłej podróży.

W.-
ZawszeS... Pozdrowienia z Warszawy!
Driada... najbardziej podoba mi się podkład muzyczny... pozdrawiam
Marshal... Swietny kanal! :)
Artur O... Żeby permanentnie podróżować trzeba mieć ponad bańkę na koncie z oprocentowaniem 5 procent i zarabiać kaskę na innych rzeczach typu właśnie YT lub podejmować pracę w miejscach, w których aktualnie się przebywa. No i trzeba oczywiście udawać biedaka żeby wykorzystywać miejscowych np . Australijczyków na jedzeniu i dachu nad łbem.
Mateusz... jaka kamere uzywacie do nagrywania bloga?
Kasia B... love Gold Coast :-)
How4Bas... 10k zł to ja w 4 lata odkładam w polce zjebanej
GDZIE BĄDŹ ciekawostki

GDZIE BĄDŹ ciekawostki

Historia kanału GDZIE BĄDŹ zaczyna się w dniu 2016-09-19 22:42:52.
Kanał od czasu założenia nagrał już, 129 filmów przez okres działania kanału
filmy zostały wyświetlone 13394742 razy.
Aktualnie kanał śledzi ponad 136000 użytkowników.