Kickstarter a Early Access FEAT. SETO vlog Moje uRojenia #138 ROJSON


Film osadzony źródło: https://www.youtube.com/watch?v=axfskBDdIXU



Najlepsze komentarze:

uHasioo... 4 miesiące po czasie ale co tam.
Early Access to zwyczajny skok na kasę. Najlepszym tego przykładem są wszystkie gry "survivalowe".
-podstawowe animacje ściągnięte z internetu,
-system walki niedopracowany*,
-4-5 surowców,
-garstka podstawowych receptur,
-budowanie rodem z minecrafta,
-jedna niewielka mapa,

czyli wszystko co doświadczony programista w pojedynkę by sklecił w miesiąc używając zasobów z silnika, z którym jest obeznany.

-status PRE-Alpha/Alpha
-cena: 20 euro,
-data premiery nieznana,
-ile % gry ukończono: nie wiadomo;
-brak planu określającego co uważa się za wersję ukończoną;
-brak skupienia się na jednej mechanice(dziś dodam kilka kwiatków, jutro nową animację zbierania wody, a po jutrze taran);
-budowanie majestatycznych budowli nie jest najważniejszą częścią gry, JEST NIĄ WALKA: o przetrwanie, o swoją siedzibę, o swoje przedmioty w skrzynkach. Ale w tej materii nawet Landmark** skaszanił, więc nie dziwię się ludziom bez doświadczenia.

Właściwie większość gier które przychodzą mi w tej chwili do głowy można sprowadzić do walki, której sens nadają wszystkie inne elementy gry, jak loot, historia, gildie, ekonomia świata gry, rozbudowa swojego państwa, zdobywanie kolejnych poziomów itd.

A to wszystko tylko dlatego, że twórcy są zbyt niecierpliwi i chcą jak najszybciej przedstawić swoją "wspaniałą" wizję światu. Ale jednocześnie nie chcą usłyszeć słowa krytyki bo ich ego rozpadnie się jak domek z kart. Ten trendy zmienił znaczenie statusu Alpha z gry ukończonej w 90% gotowej do testowania w zakresie studia, a Bety z krótkiego okresu w którym gracze mają zapewniony darmowy udział o ile zostaną wylosowani w celu wyłapania jak największej ilości bugów, które przeoczyła ekipa tworząca grę, na ścierę do wycierania sobie pyska "To dopiero ALPHA, nie można jej jeszcze oceniać my to jeszcze dopracujemy".

Szczerze odradzam inwestowanie w Early Access. Ktoś chce zrobić grę, niech robi, za własne pieniądze, niech robi to po godzinach pracy w biedronce jako wykładacz towaru, niech pokaże, że mu zależy, niech pokaże to, że wierzy, że jego pomysł jest tak świetny, że jest w stanie poświęcić swój wolny czas byleby stworzyć swoją wymarzoną grę, grę w którą sam by chciał grać.

*A dokładniej to ujmując wykrywanie kolizji wykrywanie kolizji oraz ślizganie się postaci jak na lodzie i do tego bez pomysłu, taki sam można znaleźć w każdym innym survivalu.
**Na początku myślałem, że to ma służyć tylko i wyłącznie jako sprawdzian mechaniki budowania, którą mają zamiar wykorzystać w EQN, a się okazało, że planują to także wydać jako osobny tytuł.
O?... ty naprawde dobrze bullshitujesz jestem w pełnym szacunku
Thunder... Jeżeli chodzi o early access to jednak trzymam się zdala. Grałem w kilka takich ale szybko się okazywało że są potworne błędy a do tego sporo contentu jest zablokowana jak to zwykle była przy niedokończonej grze. To takie napełnianie kieszeni producentów za coś czego jeszcze nie skonczyli. Kickstarter jest świetny pod wieloma względami, po 1 można znaleść coś naprawdę obiecującego, 2 "profity" , 3 wspieranie.
Magik... Ja osobiście bardzo lubię grać w early acces, np. DayZ. Wyczekiwanie na aktualizacje to dodatkowy smaczek. Gra nigdy mi się nie znudzi, więc będę grać nawet po prawdziwej premierze.
HeLL Be... Early Access to shit,ale to co robią na konsolach nowej generacji to już jest przesadzone!
Kupujesz grę i okazuje się że jest łatana przez miesiąc od premiery ....
Czyli jeśli ktoś kiedyś kupi grę na ps4 czy xbox one i nie będzie już wspierane ani to xbl ani psn bo minęło 10 lat czy 15..,to skąd ten ktoś ma pobrać łatkę do gry by mu się nie kisiła na półce :D ?
Mustang... Early access na steamie jest według mnie nie w porządku wobec klientów i bez sensu. Kupno wybrakowanego produktu po wyższej cenie? Serio? Kto się na to nabiera? * Inna sprawa jest z kickstarterem, choć też jest ryzyko, to o wiele mniejsze bo z nieudanych prób kasa zostaje zwrócona. Tylko właściwie nie wiemy za co płacimy, to takie kupowanie w ciemno, deweloperzy mogą obiecać gruszki na wierzbie, potem wydadzą produkt pozbawiony większości zapowiadanych rzeczy. Albo uznamy, że gra nam podpasuje, a okaże się, że to produkcja kompletnie nie dla nas i tylko wyrzuciliśmy hajs w błoto(choć płacimy według naszego uznania, więc nie zawsze to duża strata).
Mateusz... Podobnie jak moi przedmówcy, gardzę Early Accesem ,ponieważ przyniósł on więcej crapów niż Kickstarter. 
?apa... Gardzę early access, jaki jest sens grania w grę niepełną skoro wokół tyle gier skończonych.Raczej sie nigdy nie skuszę, jestem cierpliwy, jesli gra ma kiedys wyjść to chętnie poczekam i zobaczę jak sie będzie wtedy sprawować. Co do kicksartera jestem za, jeśliby ma być to jedyny sposób zobaczyć produkcje, o ktorych marzymy, to czemu by nie. Sam na razie sie do niczego nie dokładałem, ale może sie to zmienić . Profity ze wspierania twórców potrafią być kuszące, ale powinno być jakieś zabezpieczenie w razie nie ukończenia dzieła, by sponsorzy nie zostali na lodzie. Nie wiem, nie znam sie, może jest. W każdym razie pozdrrawiam, jeśli ktokolwiek to przeczytał;p
thegime... nie "pykaj" w mikrofon, proszę.
Wujek B... Poruszyliście fajny temat... bardzo ciekawa konwersacja, dużo się dowiedziałem. 
McSzaka... Cześć Rojcio & Seto! Bardzo Fajna pogadanka. Kickstarter powinien pilnować i rozliczać twórców z terminów. A early access zabija branżę gier.
Rojo, niedawno przy okazji omawiania Wieśka 3 wspominałeś o rozmowach z jego producentami na temat swojego pomysłu na grę. Powiedzieli że nie mają tyle kasy. A Co z kickstarterem, myślałeś o tym? może rozpisz cały projekt i tam wrzuć i może "zaraz" będziesz miał na nią środki"? Co Ty na to? Ciekawi mnie również co sądzą widzowie?
Wicon... Myślę, że działanie na zasadzie dobrowolnych wpłat na dany projekt przed premierą to nic złego, ale sprzedawanie dostępu do nieskończonego projektu to już gówniana sprawa, choćby z tych względów o których wspomniał Rojo. Co do projektów, które zbierają hajs a nie zostają ukończone. Myślę, że gracze powinni mieć jakąś gwarancje, że jeśli produkt w który uwierzyli nie został wydany, został anulowany, to ich pieniądze powinny zostać im zwrócone. Taki model ma swoje plusy ale i minusy. Co do plusów to chyba jest oczywistym, że dobrem jakie z tego powstaje są tworzone i kończone gry. Co do minusów. Model ten może działać negatywnie i ma to dwa końce. Im więcej sukcesów będą odnosić projekty z Kickstartea czy z Early Acces, tym więcej może się pojawiać oszustów gotowych zasępić się na łatwą kasę, z zerowym zamiarem ukończenia jakiegokolwiek projektu. Im więcej znów zacznie się pojawiać oszustów, tym trudniej będzie wtedy zdobyć fundusze na swoje projekty uczciwym twórcom. Gracze rzadziej będą wpłacać pieniądze twórcom, których nie znają. Oszuści odpuszczą bo zorientują się, że nie mogą już zarobić. Znów większy procent projektów będzie finalizowany i tak w kółko. Tak to już jest na tym świecie. Ludzie są różni. Jedni wymyślą coś dobrego by pomóc innym ludziom. Ci ludzie z tego skorzystają w dobrym celu, w celu do jakiego to coś zostało stworzone. Znajdą się jednak zawsze tacy, którzy zechcą to wykorzystać aby się wzbogacić itd. Koniec końców, myślę, że Kickstarter czy Early Acces to coś dobrego, ale twórcy, którzy nie kończą projektów, powinni być zobowiązani do zwrócenia pieniędzy darczyńcom.
MrChili... Nigdy nie korzystałem z Early Access bo wolę dostać produkt ukończony i gotowy w 100%, a jeśli chodzi o Kickstarter to nie wspierałem finansowo żadnego twórcy, ale może to się kiedyś oczywiście zmienić, a z Early Access raczej nigdy a nawet na pewno nie skorzystam.
Piotr Z... Są też wyjątki które ciągły przypływ gotówki motywuje do szybszej pracy:)
Rafa? O... Ta muza w tle jest lipna :p
Dominik... Bardzo dobry materiał. Z mojej perspektywy mniej intensywnego gracza, Early Access nie jest warty świeczki, a to dlatego, że gdy już decyduję się zakupić produkt, to z przekonaniem, że będę się świetnie bawił; a takie przekonanie bazuje na wcześniejszym researchu. Co do Kickstarter, to już wszystko zostało powiedziane. Dofinansowałbym tylko taki projekt, który zostanie zrealizowany; nie koniecznie musi być silną pozycją na rynku, ale aby zaistniał.
Edward ... early acces powinien nakładać na twórcę chociaż odrobinę obowiązku bo inaczej wychodzą takie kwiatki jak DayZ Standalone w którym nadal nie ma pojazdów a na dodatek "główny twórca" oświadczył że zostawia tą grę prostaczkom a sam zajmie się innym projektem

w sumie mu się nie dziwię bo jak można nie znudzić się modelowaniem i programowanie rowerów przez 3 lata, ale w takim razie powinien oddać graczom hajs i mówię to całkowicie szczerze!

PS: tak mam ból dupy bo zapłaciłem kupę hajsu za grę która nie wygląda jak w zapowiedziach i mimo że mam ją na dysku dalej wolę grać w moda!
MrHerrb... Osobiście jedyny raz w życiu wykupiłem earlyaccsess i powiem, że srogo pożałowałem. Co prawda gierka okazała się wyborna (Don't Starve), ale tyle się nasiedziałem w wersji alfa/beta, że całkowicie straciłem chęć na dalszą grę po którymś z kolei updacie, który z jednej strony dawał dużo ulepszeń, ale z drugiej kompletnie rozwalał poprzedni balans rozgrywki.
Voyovni... STAR CITIZEN FTW !!!!!
Patryk ... Co do Kickstartera, inicjatywa jest bardzo interesująca i może wydawać na świat wspaniałe gry jak na przykład wspomniane w materiale: Wasteland 2 ( ostatnio widziałem po 40 zł ?!, szybko cena zeszła xD ) czy Divinity Original Sin. W niektórych przypadkach ludzie zbiorą kasę i przerywają projekty lub gry są po prostu słabe. Osobiście nie wsparłem jeszcze żadnej gry na tym serwisie, może kiedyś ?
Jakiś staroszkolny cRPGeg bardzo podobny do Gothica ? :D, ehh, grałbym :D

Co do Early Access, jakoś mnie nie korci by wykupić grę i bawić się przed premierą, to chyba nie dla mnie. Bynajmniej jest to dobre pole do popisu by zorganizować beta-testy na większą skalę. Problemem jest wspomniana w materiale utrata motywacji by dokończyć dany projekt, w sumie się nie dziwie tego, bez deadline'ów bardzo wiele dzieł by nie powstało, tylko te, które są tworzone przez grupę zapaleńców, których celem nadrzędnym jest skończyć swoją ukochaną gierkę.

Pozdrawiam :v