Nie otwieraj oczu Bird Box Josh Malerman | KONKURS | film & książka

W Bezsenną Środę horrorowy bestseller "NIE OTWIERAJ OCZU" Josha Malermana recenzja książki i kilka słów o ekranizacji na Netflix. ❤ #WBBINGO: REGULAMIN KONKURSU: Organizator: Olga Kowalska i Wydawnictwo Czarna Owca. Konkurs trwa: Od 23 stycznia 2019 do 10 lutego 2019 do godz. 23:59. Zwycięzcy: Zwycięzca zostanie wybrany po 10 lutego 2019. Nagroda: 1x "Nie otwieraj oczu" Josh Malerman. Uczestnikiem konkursu zostaje osoba udzielająca odpowiedzi na pytanie konkursowe, w formie pisemnej, w komentarzach pod tekstem. Koszt nadania nagród ponosi organizator. Termin zgłaszania się po nagrodę to 10 dni od podania wyników konkursu, po którym to terminie zwycięzca automatycznie zrzeka się nagrody w przypadku niepodania swoich danych do wysyłki. Nie wysyłam nagród poza granice RP. Nie zapomnijcie zajrzeć na: Blog: Facebook: Twitter: Instagram: Snapchat: @wielkibuk Muzyka: "Myst on The Moor" Kevin McLeod (incompetech.com) ❗ Wszystkie recenzje i teksty publikowane na stronie WielkiBuk.com, jak również filmiki publikowane na niniejszym kanale YouTube, są moim tworem i zastrzeżoną własnością. Chcesz użyć lub wykorzystać w dowolny sposób zapytaj. Film powstał we współpracy z Wydawnictwem Czarna Owca.otwieraj Malerman KONKURS książka


Najlepsze komentarze:

Wielki ... KONKURS ZAKOŃCZONY: Gratulacje dla Agaty Olszowej! <3
Ksi??ko... Książki nie czytałam, ale widziałam ekranizację. Podoba mi się pomysł. Jak się postawiłam na miejscu bohaterki, szczególnie kiedy została sama z dwójką dzieci i ta wyprawa przez rzekę- przerażające!!!
Magdale... Najstraszniejsza rzecz, którą widziałam, była zarazem (na początku) najpiękniejszą rzeczą. Wydarzenie to miało miejsce dawno temu, gdy ja i mój brat chodziliśmy do szkoły podstawowej, a w głowach mieliśmy... cóż, głupotki. I tak, mój brat wpadł na wspaniały pomysł wyjścia na najtrudniejsze drzewo na naszym podwórku. Najtrudniejsze, bo rosło pośrodku góry kamieni oraz miało pełno ostrych gałęzi. Próbował mnie też namówić do tego zadania, jednak ja wolałam pozostać na ziemi i podziwiać jego.
Gdy udało mu się wyjść na sam czubek, widziałam najpiękniejszy widok: jego na wierzchołku drzewa, nad nim przepiękne chmury i słońce. Był to najpiękniejszy i najbardziej niesamowity widok. Jednak później się na moment zachwiał. Wystarczyło to, by zaczął spadać z drzewa. Wtedy czułam przerażenie i strach. Był to dla mnie na ten moment też najstraszniejszy widok, choć za chwilę widziałam coś jeszcze straszniejszego. Mianowice, przez ostre końcówki gałęzi, mój brat przeciął sobie na nodze skórę. Przeciął ją tak bardzo, że aż mięso było widać. I właśnie to był dla mnie najstraszniejszy oraz najbardziej okropny widok jaki dane było mi widzieć.
Na szczęście miał dużo też szczęścia, gdyż choć wyglądało to strasznie, skończyło się "tylko" na szyciu. Jednak tego zdarzenia nie zapomnę nigdy i chyba nigdy też nie będę widzieć nic straszniejszego.
Katarzy... Najpiekniejszy i zarazem najbardziej pżerażający moment w moim życiu to bliskie spotkanie z dzikim lwem na safari w Parku Kruger, pewnie jakbym w zoo wskoczyła do klatki z lwami to pewnie by mi się nic wielkiego nie stało ale taki lew w naturalnych warunkach trafił do tych pierwotnych pokładów przerażenia zapisanych w moich genach od wieków, cała lwia duma w przebłyskach afrykańskiego słońca była epicko piękna. Powiem że nawet spotkanie ze zdiczałym porzuconym psem w środku lasu i po nocy, które to na długi czas oduczyło mnie wałęsania się nocą po oddalonych od ludzkich osiedli miejscach, nie wzbudziło we mnie takiej grozy.
crazy d... Właśnie gołąb! Ale nie szczęśliwy gołąb koło innego gołębia ale ślad bo gołębiu na asfalcie. Krew, pióra a do tego krwawe ślady ptasich stópek ( ostatnia walka czy próba gołębiej pomocy?). Żałowałam że nie mam ze sobą aparatu. Jakoś bardzo mnie to zasmuciło. Szczególnie myśl że to coś nie zabiło go od razu a jeszcze próbował uciekać :(.
Jolanta... Miałam siedem lat, gdy widziałam przeciętego kciuka u sąsiada, który zwrócił się z prośbą o pomoc do mojej mamy. Ja zemdlałam, a mama nie wiedziała komu pomagać.
kasia... Najdziwniejsze rzecz. Zawsze na kreskówka h kiedy pokazywali piasek na pustyni był koloru żółtego, piasek nad polskim morzem też jest żółty. Przez całe życie byłam przekonana, że piasek to piasek i na saharze też ma żółciutki cytrynowy kolor. 10 lat temu moje wyobrażenia zderzyły się z rzeczywistością.... piasek ma kolor ceglany, koralowy, niemalże czerwony.... Nie ukrywam, że do dziś jestem bardzo niepocieszona tym faktem. Pustynia w kolorze bałtyckiego piasku prezentowałaby się dużo lepiej :)
Marta M... Największe wrażenie na polskiej dziewczynie
Zrobiła budowla w indyjskiej krainie
Taj Mahal oczarowało mnie całkowicie
Pożerałam go wzrokiem w swoim zachwycie
Jest to najpiękniejsza rzecz jaką widziałam
I ze wzruszenia się wręcz popłakałam
Co potęguje poczucie cudowności?
Historia powstania tej świątyni miłości
Władca Indii, zdruzgotany po śmierci swej żony
Kochał ją ponad życie i był zrozpaczony
Postanowił zbudować dla niej pomnik wspaniały
Gdzie jej i jego szczątki na końcu spocząć miały
I choć minęło niemal czterysta lat
Pięknem Taj Mahal do dziś zachwyca się świat
Do zobaczenia tego miejsca, jeśli mam być szczera
Skłoniła mnie gra z dzieciństwa - Różowa Pantera
Do dziś mam w głowie słowa i dźwięki
W tej grze występującej o tym miejscu piosenki
Pozwolisz Wielki Buku, że je zacytuję
I wcale ich sobie nie przypisuję
"Grobowiec wzniósł pod niebo aż
Piękny jak zmarłej żony twarz
Przepych i blask bił z każdej z sal
Zbudował Taj Mahal"
To właśnie ta gra ciekawość rozbudziła
I marzenie o zobaczeniu Indii zrodziła
Już teraz kochani wszyscy dobrze wiecie
Dlaczego Taj Mahal to najpiękniejsza rzecz na świecie
Gigija ... Najpiękniejszym widokiem jaki było mi w życiu oglądać to najcudowniejsza twarzyczka mojej córeczki tuż po urodzeniu. Myślałam, że już nigdy nie przyjdzie mi oglądać takiego widoku, ileż bym straciła! Po dość długich staraniach pierwszą ciążę poroniłam. Potem dochodziłam do siebie i zaczęliśmy próbowac ponownie. Mijały miesiące, lata i nic... Już zaczęłam się godzić z tym, że pewnie nigdy nie będę mieć dziecka, i właśnie wtedy badanie wykazało, że rozwija się we mnie człowiek. Niestety nie pozwałałam sobie cieszyć się "za bardzo" tak na wszelki wypadek jakby i tym razem miało się nie powieść, ale na szczęście tym razem los miał dla mnie inny plan i już ponad rok temu zobaczyłam mój mały diamencik! Każdy uśmiech, każde spojrzenie dziecka to najpiękniejszy widok dla rodzica ;)
Kamil K... Jedną straszną rzecz widziałem
Choć minęło lat wiele - o niej nie zapomniałem
Pamiętam jak moja drużyna ulubiona
Przez największych rywali została rozgromiona
Nawet gdy ktoś piłką nożną się nie interesuje
Rywalizację Realu z Barceloną pojmuje
Do dziś wynik ten jak ość w gardle doskwiera
Real przegrał wtedy z Barcą pięć do zera
Było to wręcz przerażające przeżycie
Fana piłki nożnej zrozumieć musicie
Czy to tak straszne? Nie dajecie wiary?
Jak w książce "TO" Kinga każdy ma swe koszmary
Dla jednych wilkołak, dla drugich klown nim będzie
Czy długie kolejki w przychodni lub urzędzie
Przerażenie budzi we mnie ten wynik jak przed laty
Bo ukochany zespół dostał srogie baty...
Rio... Książke przeczytałam. A film jeszcze pomyślę czy zobaczę. To przez film Anihilacja dziwny bardzo. ( i będzie musiał kiedyś 3 tom książki przeczytać do Anihilacja )
come bo... Jak zobaczyłam zwiastun to miałam takie „wow, to byłaby świetna książka” ? ciesze się, że powstała i bardzo możliwe, że po nią sięgnę❤️
Justyna... Opowiem Ci historię. Zapraszam wejdź do mojego świat. Kiedy miałam 5 lat moja Babcia trafiła do szpitala. Niczego nie świadoma bawiłam się lalkami w swoim pokoju, nagle wróbelek zapukał w szybę okna. Uradowana pobiegłam pochwalić się mamie...nigdy nie zapomnę jak rozpłakała się. Tego samego dnia w nocy Babcia zmarła. Wtedy tego nie rozumiałam. Zrozumiałam , gdy każdą śmierć w rodzinie poprzedza pukający w szybę ptaszek.
Najstraszniejszą rzeczą jest zbliżający się wróbel do okna…za każdym razem mam nadzieje że nie zastuka.
Emily L... Najstraszniejszym a jednocześnie najdziwniejszym i najniesamowitszym obrazem w moich wspomnieniach był widok ćmy gdy byłam malutkim dzieckiem. Była to ćma niezwykła, której nazwy ani gatunku nie mogę znaleźć do dziś. Była to największa ćma jaką widziałam w życiu. Pamiętam jej barwy - połączenie czerwieni i koloru kremowego. A ćma miała co najmniej 15cm! Byłam przerażona i zafascynowana na tyle, że moje zainteresowanie tymi cudownymi nocnymi motylami trwa do dziś, ale już bez przerażenia a z czystą ciekawością tego, co nie odnalezione. (Bo kto wie ile na świecie jest tych nieodkrytych gatunków... Choćby ciem?)
Anna Le... Za każdym razem kiedy oglądam bardzo ciekawe Twoje filmy zastanawiam się w jakim celu okulary przeciwsłoneczne w domu o każdej porze roku...Nawet zimą...dziwne.
Maciejk... Oglądałam ten film i wywarł na mnie ogromne wrażenie. Polecam! Jak pomyślę o tym filmie to nadal czuję niepokój. Pozdrawiam :)
Barbara... To ja trochę przewrotnie, bo nie o tym, co zobaczyłam, ale o tym, czego zobaczyć nie mogłam mimo otwartych oczu.

Mieszkam w niewielkiej góralskiej wiosce; nieśmiało dodam, że taki z niej trochę mój mały skrawek Nieba. Cudowne krajobrazy, powiew świeżego powietrza, szum leśnych potoków i lasy... potężne i niezmierzone.
Do wielu z tych miejsc cywilizacja nie doprowadziła swojego sztucznego światła. Nie mamy latarni w każdym zakątku, a ścieżek prowadzących przez dzikie ostępy Ci u nas dostatek.
Droga od mojego domu do najbliższego sklepu czy przystanku autobusowego to długie trzy kilometry, z czego połowa z nich to las.
Pewnego dnia, późnym wieczorem, kiedy na Niebie nie pojawiła się żadna gwiazda, a wokół panowała gęsta mgła, przyszło mi wracać do domu. Jak żyję, nie pamiętam takiej ciemności... i choć brzmi to nieprawdopodobnie, nie widziałam nawet własnych stóp, które niosły mnie do domu. Nie miałam latarki, przyjechać po mnie nie miał kto, więc szłam. Szłam pewnie i bez wahania; szłam do przodu - jak wiele razy przedtem, tyle że w zupełnej ciemności i nie widząc nic... mimo otwartych oczu. W pewnym momencie usłyszałam za sobą pospieszne kroki. Tak, to ten moment, w którym serce skacze Ci do gardła i nie wiesz, co powinieneś robić. Ale szłam dalej. Kroki były coraz głośniejsze, aż w końcu doszedł do mnie... mężczyzna. Mężczyzna o ciepłym głosie i naszym góralskim zaśpiewie. Grzecznie się przywitał, zapytał, czy może do mnie dołączyć i towarzyszył mi przez cały ten leśny odcinek. Droga minęła nam szybko i przyjemnie, a mój kompan dość prędko skręcił w ścieżkę skracającą jego podróż. I... tyle...
I do dziś nie wiem, kim był mój tajemniczy towarzysz, bo zwyczajnie... nie mogłam go zobaczyć.
Ancyk82... Najpiękniejsza "rzecz" którą w 2013 roku zobaczyłam był mój synek Miłoszek
nonpers... Tylko jak to czytać nie otwierając oczu ?
Zostaje tylko audiobook ? ? ?
Agata O... Opiszę jednocześnie najdziwniejszą i najstraszniejszą rzecz, jaką w życiu widziałam. Miało to miejsce dokładnie 26 sierpnia 2017 roku w Pekinie. Właśnie wleciałam do Chin, gdzie czekało na mnie wymarzone półroczne stypendium, musiałam tylko dostać sie z Pekinu do północno-wschodniej części Chin. No właśnie - tylko... Okazało się, że trzygodzinna przerwa pomiędzy przylotem a odjazdem pociągu w stronę prowincji Liaoning to zdecydowanie za mało czasu... Biegłam na taksówkę, z taksówki, przez przejścia dla pieszych przez tłum ludzi z walizką, której rączka sie urwała, już prawie nie miałam siły, aż w końcu dotarłam do wiaduktu, po drugiej stronie którego znajdował się dworzec kolejowy. Zbiegłam szybko śliskimi schodami w dół, z ciężką walizką w ręce, aby na samym dole ujrzeć najbardziej przerażający widok w życiu - ciało rozkładającego się żebraka. Do teraz nie wiem, czy był martwy czy cierpiał na jakąś ciężką chorobę, które dopiero co go zabijała... A jeszcze straszniejszy od tego był chyba fakt, że na żadnym z przechodniów nie zrobiło to najmniejszego wrażenia, zupełnie jakby to było coś, co w Pekinie dzieje sie codziennie...
Film osadzony źródło: https://www.youtube.com/channel/UCGwb0HDls_iDidD4ku5fMsw