Ten Typ Mes wywiad cz.2: Dlaczego raperzy boją się polityki?...

Pora na drugą połowę materiału z naszego spotkania z Mesem w ramach Spot Talku. Tym razem nie brakowało ciekawych wielowątkowych dyskusji na tematy muzyczne, społeczne czy polityczne. Nie brakowało też... ostrej dyskusji ze słuchaczem zawiedzionym "Rapersampler+", którą pokazujemy w wersji surowej niecenzurowanej. Co zwiastuje foto Mesa z Dudkiem P56? Czy można spodziewać się wspólnego numeru Typa z Dwoma Sławami? Czy są szanse na nowy Flexxip? Dlaczego raperzy unikają w ostatnich latach tematów politycznych? O tych i innych rzeczach w drugiej części wywiadu! PS. Pod koniec posłuszeństwa odmówiła już nasza kamera, stąd końcówka wywiadu w formie audio+slajdy Rozmawiał: Mateusz Natali Zdjęcia: Marcin Natali/ Young Sandi Montaż: Mateusz Natali Audio: Marcin Natali Wywiad przeprowadziliśmy w sklepie Distance.pl przy ul. Marszałkowskiej 72 w Warszawiewywiad cz.2: Dlaczego raperzy boją polityki? Distance.pl


Najlepsze komentarze:

Popkill... Subskrybuj nasz kanał i odwiedzaj social media @popkillerpl, by nie przegapić kolejnych materiałów! :)
PS. Pod koniec posłuszeństwa odmówiła już nasza kamera, stąd końcówka wywiadu w formie audio+slajdy
Część pierwsza ➡️ https://www.youtube.com/watch?v=Otov6WoBzaQ
Fotorelacja ➡️https://www.popkiller.pl/2019-01-28%2Cten-typ-mes-co-mnie-obchodzi-czy-raper-uzywa-autotunea-i-jaka-ma-fryzure-tylko-u-nas
Więcej nowości na kanale PopkillerTV: https://www.youtube.com/playlist?list=PLc6RDCEFsiVmjKJb6XjBLAYnZtMGEswOR
Więcej wywiadów: https://www.youtube.com/playlist?list=PLc6RDCEFsiVnXqKLqflU3LGdNH-B36a7o
Andro P... Ja tam trochę rozumiem tego ziomka i trochę rozumiem Mesa. Czy akcja z dodatkową płytą była słaba czy nie, nie wiem, mi tam to nie przeszkadzało, a też kupiłem Rapersampler+. Jedyne co mnie wkurzyło to sposób w jaki Mes na początku tej całej akcji gadał o ludziach co mieli do tej akcji jakieś wąty. Generalnie wyśmiewanie i olewanie. Jakby ktoś z alko kulturalnie wyszedł i wytłumaczył czemu tak, a nie inaczej i że może to nie najlepiej wyszło i że sorki jak ktoś myślał, że cała akcja będzie inaczej wyglądać, to myślę, że byłby spokój. Niestety udawali, że w ogóle nie wiedzą w czym jest problem, a sprawę myślę dało się łatwo i bez bólu wyjaśnić.
DrQuin... Mes to jest jednak mega buc.
058blof... 29:53 don kapotti
Klejnot... gościu miał racje a mes nie potrafi przyznać się do tego ze nie sprzedał całego nakładu swojej wersji specjalnej i dlatego próbuje ją opierdolić do skarpetek
DAVIIID... Przeintelektualizowany ten typ. Mes
MrKeylo... Powracający stereotyp, w którym to lewica walcząca z kulturą jest uważana za stronę "intelektualistów".
gosiaa ... Jestem zażenowana niektórymi komentarzami :d nie znam Mesa od lat ale po wielu wywiadach jakich słuchałam wiem jakie jest jego zachowanie - raczej jest dość arogancki i ma wysokie ego, ale wielokrotnie się do tego przyznawał. Poza tym wydaje mi się że gość niepotrzebnie wyciąga tego typu sprawy i w taki sposób "teraz Ci dopierdole", serio? :P płyta od razu mogla zawierać dwie opłaty za przesyłkę i wyraźne info o tym, a to że kupuje się czasem kota w worku to typowe dla preorderow. Ja Mesa nadal szanuje mimo że edycja specjalna niezbyt mi siadła
* gość z problemem po podpis płyty poszedł lol2
Wojtek ... Przykro słuchać, jak ludzie srają się o takie głupoty związane z tą płytą... chcesz posłuchać dobrej muzyki, kupuj płytkę siadaj w domu odpalaj i ciesz się czymś wyjątkowym, a nie wkurwiaj się, że wyruchali Cię na hajs, czy tam, że nie szanują słuchaczy... naprawdę parę ziko za przesyłkę to góra cena paczki fajek... nie zesrajcie się.
Klinsma... Ta akcja z dodatkową płytą była strasznie nieudana i powinni to przyznać a nie jak zawsze idą w zaparte...Jak ktoś płaci za preorder czyli edycję specjalną powinien mieć ten tzw dodatek na wyłączność, a jeśli nie to powinni całą akcję opisać odrazu przy zamówieniu preorderu żeby słuchacz (kupujący) wiedział na czym stoi...i pal licho z tą dodatkową wysyłką bo przecież wiadomo, że byłoby to nieopłacalne wydawnictwo ale uważam, że ten dodatek(Rapersapler+) nie powinien być dodawany jako gratis przy zakupie czegokolwiek w skepie.
eMeM... dlaczego nikt mesowi nie wytlumaczyl o co pyta ziomek w 24:00? przeciez widac, ze mes nie zalapal
zielone... Mes, straciłem szacunek do Ciebie, głównie dlatego, że ten gość ma rację. Nie po to się tworzy edycje specjalną, żeby później mógł ją każdy dostać. Po to są limitowane edycje, specjalne jakieś plus, że jest ona skierowana dla tych najwierniejszych fanów, dla tych, którzy potrafią kupić twoją płytę, nie wiedząc nawet co tam będzie. Z zwykłego szacunku dla nich powinieneś po prostu nie robić takich akcji. Przypomina mi się Donatan z skarpetkami i mam pytanie, czy Que z swoimi dodatkowymi EP do Egzotyki pcha je teraz z jakimiś fuzeklami? No nie..
promet... TEN PODPITY TYP, ŚMIESZNY BARAN
Johnny ... Odjebali chałę z tym preorderem jak nie wiem co i nawet nie mają odwagi się przyznać do tego. Jeszcze wycieczki osobiste bo się "argumenty" skończyły. Wstyd.
Gracjan... Mes Ty buraku, jak do fana się odzywasz
Dawid W... Ech Mes, najlepiej to jeszcze powinniśmy się ukłonić i poprosić o pozwolenie zrobienia lachy za to że możemy kupić płytę.
Porywac... A dlaczego nie mówicie o tych którzy się nie boją? Sprawdźcie K2
Woo cio... Mes nie potrafi wytłumaczyć dlaczego dymają swoich fanów
Mateusz... ale wy nie kumacie wgl o co chodzi. sytuacji, o ktora sie czepia ten ziomek nie dotyczy zupelnie pieniedzy. zwykly preorder moze kosztowac 60,a edycja specjalna 160 albo 80, niewazne. chodzi o to, ze ta edycja specjalna ostatecznie okazala sie chuja, a nie edycja specjalna, bo te dodatkowa plyte z edycji specjalnej jak sie okazalo moze kupic kazdy, nawet do jebanych skarpetek. nie chodzi o to, ze trzeba bylo doplacic do przesylki - to tez chujowa zagrywka imo - ale o to, ze nawet ktos kto nie kupil w preeorderze edycji specjalnej - ktora gwarantowala bonusowa plyte - mogl pozniej zakupic te sama bonusowa plyte, czyli rzecz, ktora jako jedyna sklaniala do zakupy edycji specjalnej - drozszej - a nie podstawowej - tanszej. chodzi o sam fakt, nie o gotowke. finalnie dostawales ten sam produkt - nie wazne jaka wersje wziales pierwotnie. Problem jestem w tym, ze osoby, ktore zaufaly Mesowi - alkopoligamii - i wziely special edition preorder zostaly wyruchane, bo za to samo zaplacili drozej niz osoby, ktore czekaly czy plyta jest warta kupienia - brak zaufania do tworcy pomimo tylu znakomitych dziel na koncie. siano sianem, ale troche wyjebka na stale, oldskulowe grono slychaczy, tak mysle.
TaaJew... Też byłem ateistą przez 11 lat i też tłumaczyłem sobie i innym moralność na tej zasadzie, że moralność jako "korzystna strategia ewolucyjna", że "neurony lustrzane" itd. Teraz też mam w sumie ZŁOŻONY pogląd, ale na sprawy techniczne, jak właśnie pochodzenie i rozwój życia na Ziemi... nie neguję ewolucji JAKO TAKIEJ, ale NIE WYKLUCZAM, że mogła być przełamywana przełomami w postaci kosmicznej panspermii (w sensie, przylatują nowe pierwiastki życia na meteorycie)... widzę, że neurony lustrzane nie tłumaczą w całości zjawiska empatii, że u szympansów zwyczajnych one wyraźnie odpowiadają za wszelkie NAŚLADOWNICTWO, w związku z czym, te neurony biorą duży udział w reakcji łańcuchowej stadnej przemocy... na jednym biednym szympansie zaszczutym przez resztę, którego ta reszta okłada dosłownie na zabój, a on, gdy już widać, że nie żyje, nadal jest przez stado bity okrutnie. Mam za sobą sporo książek ateistów-biologów i ateistów-fizyków, np. "Bóg Urojony", "Dlaczego ludzie wierzą w bogów", ale po następnych lekturach i własnych rozkminach doszedłem do wniosku, że wszystko to są nadal w 95% HIPOTEZY, w zasadzie szkielety faktów, które wypełnia przyjęty paradygmat materialistyczny. Widzisz, że w tym systemie, jaki mamy, gdzie ludzie muszą się raczej żreć niż współpracować, trudno o to, by dominowała uczciwość i prawda, nawet jeśli sama metoda naukowa jest sama w sobie uczciwa. W tym systemie korupcja i zmowa nie są raczej mission immposible. Trudno też o to, by owa metoda była w stanie dotrzeć do sedna ze swoimi narzędziami, bo fizyka kwantowa to naprawdę wielka zagadka, z którą te narzędzie sobie nie radzą. Ateiści mówią, że tu się upatruje "boga-zapchajdziurę", a jednak, ich zacietrzewienie wskazuje raczej na to, że sami uparcie wierzą w swoją hipotezę przypadkowości wszystkiego wokół i bezcelowości. Że wszystko odbywa się tylko na prostej, mechanicznej zasadzie przyczyny i skutku. Ale nie intencji i celu. I kit z tym, że właśnie fizyka kwantowa podpowiada, iż czas jest kwestią wybitnie subiektywną, że człowiek wpływa na rzeczywistość w sposób intuicyjny, że serce jest nie tylko pompą krwi, że mamy do czynienia z rzeczywistością wielowymiarową. Że rzeczywiście, gdy zamienimy tylko frazeologię, możemy mówić o DUCHU. Coś mi się wydaje, że mimo wielu ewidentnych bzdur (np. teoria płaskiej Ziemi), nauka stanęła przy nieprzekraczalnym już murze, i niedługo nastąpi przewrót, rewolucja. Teraz to naukowcy często mówią o "herezjach", nie dopuszczają do głosu kogokolwiek, kto choćby ośmielał się poddawać paradygmat pod wątpliwość. Z kolei w religii, obok misz-maszu New Age, w siłę rośnie rozproszony na razie i pluralistyczny ruch, który jednak właśnie tego wyświechtanego i niezrozumianego Jezusa bierze jako postać centralną, czerpiąc nie tylko z kanonu, ale też z apokryficznych ewangelii, i tworząc na tej podstawie obraz człowieka, którego nauki mogą wskazywać na "wielki wybuch" ("światłość, która powstała sama przez się i objawiła się w swoich obrazach"), na powstanie internetu i tego, że dziadkowie będą pytać swoich wnuków o to, jak się nim posługiwać, bo stanie się on w zasadzie miejscem życia, na odkrycie genów... obok tego mamy też szereg genialnych przypowieści, które - jak to serie ANALOGII - mówią nam tak wiele o najważniejszych cechach rzeczywistości na różnych jej poziomach, nie tylko na poziomie ludzkiej moralności. Ba, przy tym, co mówią dziś eksperymenty kwantowe, zestawiając je z postacią Jezusa, nie jest niczym nieuprawnionym dopuszczać nawet możliwość tzw. cudów, czyli uzdrowień, chodzenia po wodzie, a nawet wskrzeszeń. Wystarczy tylko przyjąć, że rzeczywistość wokół nas nie jest bezcelowa, nie jest przypadkowa, a każdy z nas powinien trochę zrehabilitować swoją intuicję, która łączy, a nie rozwalać tylko wszystko analitycznie na wyodrębnione kawałki. Serce mówi każdemu, że jest kimś więcej niż kupą niby ożywionej, a niby martwej materii, i że nie jest ani nic nie znaczącym ziarenkiem piasku na pustyni, ani, z drugiej strony, pępkiem świata. I nawet nie fizyka kwantowa, ale już genetyka to potwierdza, bo już na tym poziomie każdy z nas jest niepowtarzalny. Choć to akurat nie czyni nas wyjątkowymi jako gatunek, bo nawet dwie rośliny tego samego gatunku nie są identyczne, czy sławetne płatki śniegu, wiadomo. Jednak tego typu analogiczne prawidłowości i paradoksy, często tzw. anomalie, mówią bardzo wiele o Bogu, czy, jeśli ktoś woli terminologię oschłą, inteligencji wszechświata. Np. urzędnik żyje sobie przez lata spokojnie i normalnie funkcjonuje, ale nagle zupełnie przy okazji na badaniach okazuje się, że w czaszce praktycznie nie ma mózgu, jakiś kawałek tkanki drobny, a resztę wypełnia płyn mózgowo-rdzeniowy. WTF? Naukowcy nie są w stanie wyjaśnić anomalii i mówią o nich "dowód anegdotyczny to żaden dowód". Co to jest za rozumowanie? Podobnie z siłą wiary, która jest w stanie wyleczyć nagle z nowotworu. Nie są to lawiny uzdrowień, lecz jest tych przypadków dużo, a medycyna zachodnia nie jest w stanie tego wytłumaczyć. Reasumując... na temat moralności można mówić dużo, na temat sensu życia i człowieczeństwa, ale tak na co dzień, to chyba wiadomo, że każdy, komu rzeczywiście te kwestie leżą na sercu, siłą rzeczy musi kierować się w dużej mierze intuicją, nie zimnym rozumem. Nie rozumiem, po co ją na dłuższą metę unieważniać materialistycznym światopoglądem, który i ową intuicję jest w stanie zredukować do "taktyki ewolucyjnej". :)
Film osadzony źródło: https://www.youtube.com/channel/UCgBQo_UE01dOFVAqq6a3CUQ