Telewizja Republika ciekawostki

Telewizja Republika ciekawostki

Historia kanału Telewizja Republika zaczyna się w dniu 2013-10-31 14:02:23.
Kanał od czasu założenia nagrał już, 32661 filmów przez okres działania kanału
filmy zostały wyświetlone 172013743 razy.
Aktualnie kanał śledzi ponad 133621 użytkowników.

MARCIN ROSZKOWSKI INSTYTUT JAGIELOŃSKI FRANKOWICZE...



MARCIN ROSZKOWSKI (INSTYTUT JAGIELOŃSKI) FRANKOWICZE NIEJEDNOMYŚLNI CO DO POMOCY W ICH SPRAWIE Oglądaj nas i czytaj także na portalu www.telewizjarepublika.pl codziennie nowe wiadomości z Polski i świata!MARCIN ROSZKOWSKI INSTYTUT JAGIELOŃSKI FRANKOWICZE NIEJEDNOMYŚLNI POMOCY SPRAWIE

Najlepsze komentarze:

Weles W... Ponowna lustracja Macierewicza? "Fakt" publikuje dokumenty.

Może przy okazji dowiemy się dlaczego przez całe życie Macierewicz kłamał w sprawie swojego ojca,że został zamordowany przez UB a okazało się ,że był współpracownikiem UB o kryptonimie Z-3 ...

Do dokumentów dotarł także "Fakt". Jeden z nich pochodzi z 1984 roku i dotyczy ucieczki Macierewicza z ośrodka internowania w Łupkowie w 1982 roku. Dwa lata po ucieczce, generał podpisujący dokument tłumaczy się z decyzji o niewydaniu listu gończego za Macierewiczem, twierdząc, że nie było podstaw, by ścigać uciekiniera.
W książce Tomasza Piątka pojawiła się teza, że zastosowanie takiego mechanizmu może być uzasadnione parasolem ochronnym nad Macierewiczem - czytamy.
Kolejny dokument, podaje "Fakt", wskazuje, że Macierewicz był w obszarze zainteresowania elitarnej komórki Biura Studiów SB. Komórka ta służyła m.in. prowadzeniu agentów, którzy w oficjalnych dokumentach widnieli jako osoby rozpracowane przez służby. Taki zabieg miał na celu ukrycie agenturalnych związków nawet przed służbami PRL - podaje gazeta.
"Fakt" przypomina także, że w okresie PRL Macierewicz był wielokrotnie inwigilowany i zatrzymywany, ale nigdy nie został skazany na więzienie, a świadkowie pamiętają go jako osobę o lewicowych poglądach, choć współczesna historia utożsamia go z obozem chrześcijańsko-patriotycznym ...
Weles W... ksiądz Jankowski, którego pomnik w Gdańsku został niedawno zdewastowany, donosił na działaczy "Solidarności" bezpiece.
Borusewicz przytacza kilka historii na dowód swojej tezy. W 1984 r. Borusewicz z rodziną ukrywał się w mieszkaniu w Sopocie. Kryjówkę załatwiła Borusewiczom pracownica księgarni. A jednak SB zdołała ich namierzyć (zdążyli wówczas uciec). Po wyjściu z więzienia w 1986 r. zaczął drążyć sprawę tego mieszkania i ustalił, że ks. Jankowski doniósł SB na ową pracownicę księgarni, gdy ta prosiła go o leki i jedzenie dla Borusewiczów.
W rozmowie z "GW" Borusewicz powołuje się także na informacje pochodzące od zastępcy szefa wydziału IV SB w Gdańsku - majora Berdysa.
"Ja od początku trzymałem się od tego człowieka (Jankowskiego - przyp. red.) z daleka. Nie miałem do niego zaufania i irytował mnie jego styl bycia, ten blichtr, przepych, jego portrety naturalnej wielkości na plebanii. To się dla mnie kłóciło z tym, jak starał się prezentować - jako ksiądz wspierający podziemie i Solidarność. Nie darzyłem go sympatią i on mnie również" - stwierdził Borusewicz.
"O tym, że Jankowski był agentem, mówiłem arcybiskupom Gocłowskiemu i Głódziowi. Mówiłem także osobom, które stawiały mu pomnik i przestrzegałem, że to wyjdzie" - dodał wicemarszałek Sejmu.
Wg niego SB "musiała wiedzieć o skłonnościach seksualnych księdza Jankowskiego". Z reportażu "Dużego Formatu" wynika, że Jankowski przez wiele lat wykorzystywał seksualnie dzieci.


Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-bogdan-borusewicz-ksiadz-jankowski-byl-agentem-donosil-na-mn,nId,2849684#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Film osadzony źródło: https://www.youtube.com/channel/UCc282c_TN8xIba_Z6GaDnQw