Czy przetrwasz porwanie? zagadki wyboru - Biznesization


W dzisiejszej zabawie przeniesiemy się w straszną historię porwania. Czy na podstawie swoich wyborów jesteś w stanie uniknąć porwania? A jeśli już do niego dojdzie, to czy będziesz w stanie przetrwać? Sprawdź moje zagadki wyboru i baw się w logiczne łamig
Najlepsze komentarze do filmu "Czy przetrwasz porwanie? zagadki wyboru":

berni: W ostatnim pytaniu ja zabrał bym mu broń i wyszedł bym z tej fabryki grożąc im że go zabiję.
Szymon xd: Może coś związanego ze sredniowieczem np. Czy przetrwasz średniowieczną wojnę?, albo coś całkiem innego np. Czy przetrwasz w psychiatryku?
Józef Pi?sudski: Świetny odcinek! A co do ostatniego pytania no to tak:
Wszystko zależy od pomieszczenia w jakim się znajduje, jeżeli jest w nim okno, wyglądam i dokładnie zapamiętuje otocznie np. widzę, że w lesie rosną tylko sosny więc jest to las iglasty, a to już może dużo pomóc. Ale wracając do sytuacji, staram się po cichu obejrzeć cały pokój, czy te klucze pasują do tych drzwi w pomieszczeniu, czy przez szparę w drzwiach coś zobaczę itp.
Następnie staram się te klucze zabrać, i schować, ale nie nigdzie przy sobie ponieważ napewno będą mnie przeszukiwać, chowam je np. pod podłogą, ( jeżeli jest tam jakaś mała szpara albo dziura)
Co do strażnika to osobiśćie nie miałbym takiej odwagi aby odebrać mu życie, więc jak już postarałbym się jakoś go ogłuszyć, jeżeli mi się to uda, zabieram wszystko co znajdę przydatnego , tj te klucze, broń, może ma przy sobie komórkę. Jeżeli nie dam rady go ogłuszyć, staram się właśnie jego 'użyć' jako zakładnika, tzn przykładam mu broń do głowy symulując, że zaraz mu coś zrobię i powolutku przedzieram się tak długo aż wyjdę na dwór. Jeżeli po drodze spotkam jego kolegów, prawdopodobnie nie będą chcieli żebym mu coś zrobił, ale jak już to w ostateczności pozostaje mi walka, więc staram się jakoś im przysłowiowo spuścić wpie*dol, a nastepnie uciekam.
M Jó?wiak: Bardzo chciałbym kolejną część kocham twoje filmiki z wyborami.
Kacper Zebra: Odpowiedź na ostatniw pytanie.
No to se próbuje jeszcze bardziej się poluzować. Jako że jestem dzieckiem szczęścia, tak samo jak Franek Dolas to mi się to udaje. Następnie próbuje zdobyć jak najwięcej informacji. Niestety miałbym świadoność wielkiego ryzyka. Po minucie wstaje i robie tylko kilka krków. No i teraz mam 3 warianty:
1- Przyłapali mnie. Szybo bez oporu się im oddaje. Zaostrzone reguły i podniesiony okup są złymi informacjami. Na nieszczęście policji nie udało im się mnie namierzyć. Za 4 godziny mnie z tąd zabiorą. Pozwalają mi się ostatni raz załatwić. Informacje jakie zdobyłem są szczątkowe. Jedyną pewną informacją było to że byłem gdzieś na Podkarpaciu (no bo gdzie indziej taka bieda że mi na śniadanie dali płatki z wodą :). Wydawało mi się ża zbilżamy się do celu. Nadal miłem torbe na głowie. Dostali okup. Wróciłem do domu. Niestety bardzo ogołoconego przez cene okupu. Szybku udaje się znaleźć miejce gdzie mnie przetrzmywali. Policja znalazła ślady. Niestety nie byli oni jeszcze notowani. Mieszkam w polsce więc sprawe olano. Dopiero po 8 latach, gdzy wystąpiłem w sprawie dla reporter wznowiono śledztwo. Znaleziono kolejny trop. Ktos widział biały samochud tego typu który jechał w strone tej opuszczonej fabryki. Nic to nie dało. Po wnikliwym śledztwie sprawa została znowu umorzona. Ty się nie poddajesz. Grając w WoTa (jedną z moich ulubionych gier;) poznajesz kolesia. Podobno jest dobry w programistyce. Zaczynacie się kumplować. Okazuje się że to twój stary kolega z podstawówki. Pomoga ci w śledztwie. Wkońcu pożyteczna widaomość. Odczytał lokalizacje GPS twojego telefonu który ukradli ci w ramach okupu (uzanjmy że miałeś go włączonego dolatego że grasz w Pokemon Go. Ok?). Wiesz gdzie się teraz znajduje. Ogarnisz kolegów z ekipy planujecie się tam wbić. Jest to jakiś salon samochodowy. Już nie tak młody dojeżdżasz na miejsce. Jesteś gotowy. Znajdujesz swój telefon. Kurka wodna. Sprzedali go. Jestes to już koniec tej historii gdzyż nie znaleźliście nic więcej.
2-Widze czyjiś telefon. Nie nie słuszysz. Ulga. Rozglądasz się dalej. Oddalsz się kilka kroków. Za deskami leży jakaś tablica rejestracyjna. Zapamiętujesz numer. Patrzysz dalej ale nic nie widzisz. Siadasz znowu na krześle. Próbujesz znowu zaplątać sobie ręce. Słabo ci sie to udaje. Przychodzą. Ty siedzisz jakby nigdy nic. Znowu jedzisz. Jeden z nich wygląda na podenerwowanego. Dojeżdżamy. Dochodzi to transakcji. Mimo póżnoejszego pościgu policji bandytom udaje się uciec. Pamiętasz numer rejestracyjny. Policja znajduje go. Zatrzymują dwóch. Jeden uciekł. Udaje ci się odzyskać 85% okupu.
3-Uciekam. Budzi się strażnik. Biegniesz w strone lasu. Jest gdzieś około 12. Zaczyna strzelać. Obrywasz w ręke. Padsz na ziemię. Biorą cię. Rodzina dowiaduje się o tym. Jest wściekła. Znajdują osobe ktora widziała biały samochód. Namierzyli mój telefon. Przyjechali na miejsce. Są gotowi. Wchodzą. Zaczyna się strzelanina uchodze z niej żywy. Dwóch bandytów oberwało. Jestem wolny. W końcu.
---------------------
Jest to moja odpowiedź. Wiem że jest mało relistyczns no sle ni cuż, tak wyszło. Przepraszam również za błędy ortograficzne. Każdego kto to przecztał chciłbym pozdrowić.
MARECKI kamerzysta: ja bym wziął jak najszybciej kluczę i uciekł może coś znajdę wieś na zadubiu albo drogę z której pójdę do wsi na zadubiu
szaku? iks?icahc: Ja bym wziął klucze, uciekł i zamknął tego co zasnął
##: #Pomysł
Czy przeżywasz w świecie The Walking Dead ?
pan misio: A zauważyłam na stoliku jaką szable miecz lub nóż nie wiem, najpierw rozcinam line tą szablą poten zabieram broń i klucze następnie aprawiam linami lub jakimś ubraniem że gość nie może gadać i orzy okazji że śpi to go związuje i sprawdzam czy nie ma telwfonu abym mogła zadzwonić na policje zaczynam powoli po cichu wychodzić tak aby nie zauważyli a jeśli uda mi się uciec to dzwonie na policje a jak nie znalazłam telefonu to prubuje się dostać do cywilizacji samochodem dzięki kluczom które zdobyłam wcześniej a jeśli sie np okarze że w tych kluczach nie ma kluczy do samochodu to przebijam opony maczetą i uciekam w atrone cywilizacji, a jeśli samochodu nie ma to poprostu uciekam aby nie zauważyli mojej ucieczki
kortofelek rr: A lub c w ostatnim
Nietypowy Pingwin: E - biorę maczete która leży na stole i przecinam linę, ale nie do końca tylko tak abym mógł ją później rękoma rozerwać do końca. Wtedy odkładam nóż maczete na miejsce. Kiedy będzie noc i strażnicy pójdą spać staram się zdobyć jak najwięcej informacji o miejscu i kiedy będę mniej więcej wiedział czy koło mnie znajdę jakąś pomoc tow. Nocy staram. Się uciec. A tak na serio jestem Johnem wickiem i porwali mnie kiedy wracałem że szkoły i w kieszeni mam ołówek a reszty się domyślicie
Diablo :D: Dawaj przetrwanie w kosmosie czy coś tego typu inna planeta może
Bruno S?omiany: b rozwalam mu łeb staje za drzwiami wchodzą i dostają po strzale
Niszczyciele TV: Biorę maczete odcinam linę, próbuje uciec przez okno. Jeśli wiem że porywacz ma jakieś problemy ze spaniem np. łatwo go obudzić to nie ryzykuje ale jeśli jest na odwrót czyli bardzo ciężko go obudzić to biore niepostrzeżenie ten rewolwer bo na zewnątrz mogą czaić się jego koledzy ale używam go tylko w ostateczności jako obrona własna
kuboxc PL: D
artur15951: Super odcinek :)
OG NEEX: C to jest odpowiedź ponieważ jeżeli go strzelę usłyszą i będą strzelać będę w zagrożeniu tak samo w b a d jest chyba najgorszą opcją trzeba każda najmniejsza sytuację wykorzystać
Julek Nita: Ja wybrałbym teoretycznie załatwienie tego jednego i wzięcie kluczy
Praktycznie strach by mnie i dużą większość sparaliżował- co jeśli jakurat wracają tu, albo klucz nie pasuje. Zostanie jest bez ryzyka, a jeśli bym uciekał to i tak bym pewnie nie znał drogi z tej fabryki do domu, oczywiście mógłbym usłyszeć np. nadjeżdżający pociąg, ale za duże ryzyko, równie dobrze mógłbym spotkać innego porywacza po drodze. Już przecież była rozmowa z bliskimi, policja już może być w drodze. Poza tym śpiący może się obudzić, lub mogłoby się okazać, że on udaje, że śpi.
Kontynuacją do ucieczki jeśli wkoło jest las mógłby być odcinek "Czy przetrwasz w lesie", ucieczka wymaga poprostu szczęścia. Jako katolik miałbym też opory przed zabiciem kogoś, a więcie kluczy bez zabójstwa to jak proszenie się o obudzenie "śpiącego". Nie lubię ryzyka. Zostałbym.
Edycja: Odpowiedź A odpada ponieważ mógłby nam wyrwać broń, a jeśli nie to z śpiącym/trupem nie będziemy czekać. Reszta pewnie do nas wróci. B też odpada- kto najprawdopodobniej nigdy nie widząc w życiu broni czekałby na uzbrojonych, przeszkolonych porywaczy? Nawet jeśli bylibyśmy weteranami wojennymi to i tak przewaga liczebna zrobi swoje, w końcu któryś nas trafi.
Edycja 2: Plusem tego, że ten jeden porywacz śpi jeśli zostajemy jest to, że jeśli są okna to możemy w nie spojrzeć.
Trolcio 2016: Wybieram odpowiedź c:
Staram wziąść klucze które umożliwia mi zdjęcie kajdanek lub otwarcie dzwi. Gdybym się uwolnił wziął bym coś ciężkiego i uderzył bym porywacza który śpi żeby się nie obudził. Następnie staram się kierować w stronę wyjścia lecz zachowuje wszelką uważność. Po tym jakby udało mi się wyjść w tego miejsca uciekał bym w stronę budynków, osiedli bo napewno tam znajdę pomoc
Film osadzony źródło: https://www.youtube.com/watch?v=dZbeD0xmqNg