ZAWIODŁEM SIĘ... TOTALNA PORAŻKA ZEMSTA WYSPY RECENZJA Fuzionek


Film osadzony źródło: https://www.youtube.com/watch?v=fGC2VY7PsK4



Najlepsze komentarze:

Totalna... Sezon 4 był okay. Tylko okay. Widać spory spadek jakości względem poprzednich trzech sezonów, a tenże spadek będzie się pogłębiał im dalej w las niestety. Ten spadek chociażby widać po skróceniu odcinków z 26 do 13 lub braku odcinków łączących poprzedni sezon z następnym, etc. Od tego sezonu Chris też robi się naprawdę psychiczny. Wcześniej też miał wygwizdane na zawodników, ale od tego sezonu będzie mu kompletnie odbijać. Realizm tutaj został zredukowany, niestety. I prawdę mówiąc od pierwszego sezonu ten brak realizmu się pogłębia, ale tutaj widać spory spadek tegoż realizmu chociażby przez fakt zamiany Dakoty w Dakotoida (co jest moim zdaniem kompletnie debilnym pomysłem i kompletnie mi się nie podoba). Nowy cast jest okay. Nie tak fajny jak stary, ale nie narzekam. Osobowość wieloraką Mike'a jest fajnym conceptem, który przypadł mi do gustu. Scott jest słabym antagonistą, zgadzam się, choć wciąż nie jest najgorszym antagonistą serii moim zdaniem. Cameo w postaci starych zawodników to fajny smaczek, który szanuję, nie szkaluję. Powrót na wyspę to pokaz braku pomysłów, który będzie kontynuowany w kolejnych sezonach, niestety. Overall ten sezon nie był zły, ale niestety jest moim zdaniem znakiem, który mówi nam "Uważaj, będzie jeszcze gorzej". Fajna recka i ponownie, dziękuję Ci za wybranie mojego kanału do oglądania tego sezonu i czekam na reckę sezonu 5.
Maraz... Heda XDD okej, uśmiechnęłam się
missdis... Łał przewidziałeś bieg wydarzeń w kreskówce. Drugi Jackowski.
Dawid J... Oglądałem ten sezon dawno temu, a teraz po odświeżeniu sobie na live taka jest moja opinia : nie wiem czemu, ale kiedy pierwszy raz oglądałem to ulubioną postacią męska był Scott, a damską Zoey (tu się zgadzamy ?). Liczyłem, że finał będzie między nimi, ale wyszło jak wyszło. W finale kibicowałem Cameronowi, bo Lightningowi nie miałem za co kibicować. Oprócz wymienionych postaci najciekawszy był Mike i mu kibicowałem, jeśli chodzi o Zoey. Jego postać była bardzo ciekawa za sprawą tej osobowości wielorakiej. Było mi szkoda, że odpadł. Ostatnią postacią, którą polubiłem był Brick za bycie honorowym. Tyle ?
Jeśli ktoś to czyta życzę mi miłego dnia/wieczoru ?
f0nszik... 10:54 odpadła jako piąta razem z Brick'iem bo zrezygnowała
Snake... Udostępnił byś wspierającym też live z pierwszego sezonu?
Pojebwe... Ale Zoey to bym tak abababa agaga mrrr
anon... Fuzionek ,masz internet explorer czy co ze teraz robisz recenzje tego sezonu?
Matix k... Lighting był orginalany i cameron
Norbo G... Kto wygrał kanonicznie?
olwicia... przegapiłam live z oglądania tego, specjalnie sama oglądałam i widziałam twojego ehem..ALEJANDDDDDDROOO i myslałam "ALE FUZIONEK SIE UCIESZY" mam do siebie żal D":
gengar ... Dla mnie takie 7/10
Kasmilu... Był ok... Takie 6.8/10 gdzie poprzednim sezonom dawalem nie mniej jak 7
Teo Ch... Dla mnie też jeden z gorszych sezonów. Odejście od realizmu też mnie bolało. Niestety też jest problem z postaciami. Jest tylko kilka fajnych z często zmarnowanym potencjałem i masa wkurzających lub słabych. Miałem też problem bo przez większość sezonu widziałem nowe postacie jak pozmieniane w edytorze postacie stare,
Dakota jak dla mnie to była Paris Hilton. A potem mamy mutanta jezu. Nieee.
Lubiłem "B" (te jedyne słowa jakie powiedział w ang wersji to był krzyk) jak dla mnie stracony potencjał bo był ciekawą postacią.
Dawn nasza elfka i odpowiednik Luny z Harrego potera to jak dla mnie najfajniejsza postać. Wkurzyłem się gdy tak szybko odpadła. Bo była słodka, fajna i ciekawa. Podobnie jak Linzy miała niewyjaśnione paranormalne moce. Żałuje że już się nie pojawiła.
Mayke to fajna postać jako Mayke, ale wkurzał mnie tymi osobowościami. Naprawdę było to słabe i męczące. I ta drama jak podkładał się Scottowi by nie powiedzie Zoey o tym. Było to głupie.
Zoey druga najlepsza postać. Świetna kumpela dla Gwen. Miła Laska która potrafi przejść w tryb Rambo. Jest fajna i uczciwa i miła. Podobało mi się że jest i sprawna i ładna.
Sam i Brick to po prostu dobre chłopaki uczciwe i oddane drużynie. Jak dla mnie trochę za dużo robili frajera i mięczaka z Bricka. Rozumiem że był kiedyś maminsynkiem, ale kurde był wojsku. Dajcie mu zostawić słabości wstydliwe w przeszłości.
Joe mnie wkurzała. Jest zła i wkurzająca. babochłop brzydki bez żadnych pozytywów.
Scotta nie cierpię. Nienawidzę tego rudego zjeba. Był szczurem z najpłytszą strategią na zwycięstwo. Sabotować drużynę by poodpadali najlepsi członkowie. Ten szczur był tępy i pozbawiony godności. Allejandro umiał sprytnie sabotować drużynę tak by przegrać, ale nie być ostatnim. Heather nigdy nie sabotowała drużyny. Wkurzało mnie też jak reszta drużyny dawała się wodzić za nos. Przecież z daleka widać było że wszystkie porażki to jego wina. Beznadziejny gość. Jedyne co mi się podobał oto to jak skończył. Był dla mnie on takim szkolnym patusem i dręczycielem.
Lightning na początku wydawał się spoko. Grał drużynowo i uratował Camerona, ale gdy przez skota drużyna zaliczyła problemy, ten zaczął uważać resztę drużyny za beznadziejne łamagi i frajerów było coraz gorzej. Ogólnie skończył jako tępy dupek i osiłek jak z amerykańskich szkolnych seriali. Wkurzający gość.
Cameron jest ok. Trochę pizduś, ale pozytywny dobry i ma głowę na karku. Przesadzali z tą jego słabością jak u niemowlaka. Za mało dobrych ludzi w totalnej porażki.
Też zwróciłeś uwagę ta zmianę u Chrisa. Też to odczułem gdzieś od trzeciego sezonu stał się psychopatycznym tyranem który mam wrażenie próbuje zabić uczestników. Czego próba wysadzenia ich na koniec sezonu jest kwintesencją. Jest dystans między nim a uczestnikami. On okrutny pan i plebs. W pierwszych sezonach był sadystą, ale traktował ich na swój sposób uczciwie i dość ich "szanował". Potrafił wytworzyć z nimi wieź i nitkę porozumienia. Postać zepsuta.
Zakończenia też są słabe jak dla mnie w ostatnich sezonach. W pierwszym i drugim mieliśmy rywalizacje dwóch lubianych postaci. Antagoniści odpadli w finałowych trójkach. W trzecim mieliśmy dwójkę negatywnych postaci (mimo że Heather w sezonie trzecim była ok i nie zrobiła nic złego. W drugim zresztą też) ale zakończenie było takie że oboje przegrali bo kasa nie była ubezpieczona. W czwartym mielimy gościa którego siłą rzeczy lubiliśmy bo był mały i słąby oraz dobry vs silnego złęgo debila. No to wiadomo.
Ale jeśli chodzi o pomyśł na wydanie kasy, jak dla mnie Gwen wygrywa. Miała jasne rozsądnie zaplanowane wydatki. Inwestycja w siebie i w edukacje. A z tego co zostanie impreza dla przyjaciół. Owen po prostu rozpierdolił całą kasę na głupoty. Cameron w sumie też. A milion na spełnienie tylu marzeń znajomych (w tym też tych którzy cię nie lubili) to mało. Siłownia to naprawdę droga inwestycja.
Kolejny sezon plejada gwiazd był znacznie lepszy.
Jednak następny po plejadzie jak dla mnie jest jeszcze gorszy( ja całego nie obejrzałem) przez beznadziejne postacie.
Polecam od razu przejść do Totalnej porażki wariackiego wyścigu. Jest to sezon bez Chrisa i jest powrotem do realistycznych klimatów z sezonu pierwszego, a formuła przypomina trochę sezon trzeci. Latamy po świecie. Całość jest utrzymana w formie teleturnieju.
Kuba Sk... Jeśli Cię pociesza to wariacki wyścig powraca do korzeni xd
Emilia ... Ciekawostka: Dawn była wzorowana z wyglądu na Lunie Lovegood z Harry'ego Pottera
Pawe? M... ostrzegam że na 6 też nie masz co liczyć na jakieś wodotryski, ale za to fajnym spinofem jest wariacki wyścig i na tym proponuje zakończyć oglądanie bo przedszkolaki jest takim gównem że szkoda tracić czasu. Liczyć na to że 7 sezon który został zapowiedziany wyjdzie fajnie i przywróci klimat starej totalnej porażki
Norbo G... Będziesz oglądał wariacki wyścig? To jest taki całkiem inny sezon w sumie
Lukora... Jak dla mnie postacie są dobre, które miały za mało czasu na rozwój i jest to spowodowane małą ilością odcinków. Błędem był faktycznie te mutacje na wyspie.
Filip C... "Sezon jest o połowę krótszy, więc będę mniej mówił.."
Recenzja sezonu:
1- 15 min
2-16 min
3-14 min
4- 20 minut!! Xd