"Echo" Thomas Olde Heuvelt | KONKURS | piękna i... STRASZNA - Wielki Buk


Niesamowita historia. Miażdży czytelnika. Pozostawia niezatarte wrażenie. I przeraża, przeraża jak diabli! Horror z górami w tle – \"Echo\" Thomasa Olde Heuvelta. We współpracy z Wydawnictwem Albatros. Tekst do czytania (lub dla osób niesłyszących) na blo
Komentarze:

Anna G?secka: Ja tez w Bezsenną środę nam horror. „Kuklany las” na mojej tapecie. I oczywiście Bezsenna środa rządzi ?
Adam Wo?kowicz: Góry! A dlaczego? Napisałbym, że dlatego, że można tam kupić ciupagę, a nam morzem nie można... Ale ostatnio przeczytałem o pamiątkowych ciupagach znad Bałtyku! Więc odpowiem prosto: Góry!.... Bo tak! :D :D :D :D A tak poważnie, to dlatego, że góry przypominają mi, że można się uczyć trudnych rzeczy z uśmiechem i we wspaniałych warunkach. Bo gdzieś na przełomie podstawówki/ gimnazjum rodzice sprezentowali mi wycieczkę w Tatry, chcąc uniknąć tłumów- w okolicach bodajże października, ale nie zapomnieliśmy o tym, żeby nie narobić sobie zaległości w szkole. Uczyłem się zwłaszcza znienawidzonej fizyki...Dlatego do dzisiaj ruch jednostajnie przyspieszony kojarzy mi się malowniczo i wspaniale!
nonperson22: 1924 rok, Nowy York, Harlem, jazz i... ?
Czy Kowalska czytała już "Balladę o Czarnym Tomie" ?
Pigetto: Bezsenna środa i człowiekowi lżej... tfu, mroczniej raczej... :D
Joanna Fonfara: Jestem bardzo związana emocjonalnie z morzem- pewnie dlatego,że mieszkam niedaleko, a jako dziecko każde wakacje spędzałam nad naszym pięknym Bałtykiem. Ale nie tylko o tę bliskość chodzi.Morze jest inne każdego dnia.Raz spokojne i potrafi ukoić nerwy,drugiego dnia wzburzone, a trzeciego wpada w furię i oddaje najsilniejsze uczucia.Jest nieprzewidywalne- nie wiemy jakie prądy czy wiry ma w sobie.Budzi respekt i nie pozwala zapomnieć, że jest potężnym żywiołem. Myślę, że morze mogłoby być również bohaterem horroru.
YAGA ES: Góry oczywiście, morze jest wspaniałe, ale plaże z tłumem ludzi, gdzie panuje gwar i ścisk to nie dla mnie, poza tym leżenie plackiem jest nudne... Góry to możliwość aktywnego wypoczynku, budzą we mnie zachwyt swoim pięknem i majestatem, a jednocześnie czuję respekt przed ich siłą i nieprzewidywalnością. ⛰
Ania: Morze jest dla mnie zdecydowanie bardziej żywe w reakcjach. Patrząc i słysząc czuje jak bije jego serce. Komunikuje się ze mna poprzez ciagłe wibracje energii planety i wszechświata. Kocham morze bo będąc blisko niego czuje się częścią całości. Mistycyzm ogromny w każdej fali w każdym dźwięku jaki wydaje. Ściskam Cię Olgooo?????
Edyta - Edytella Sawicka: A więc po pierwsze ja nie wierzę w żadne przeznaczenie tylko mam swoją teorię przypadków. I tak w górach nigdy nie byłam i nie mam całego tego sprzętu, który tam trzeba zabrać aby spokojnie i bezpiecznie cieszyć się ich pięknem. Morze jakieś widziałam i to przede wszystkim w roli fotografa - kocham zachody słońca z aparatem w dłoni nad morzem. A więc taki ze mnie turysta,m który w tym przypadku docenia i jedno i drugie na swój sposób. A morze i góry łączy dla muzyka - ta z gór jak i ta znad morza, bo jednej i drugiej słucham sobie od czasu do czasu, a może nawet próbuję śpiewać i wsłuchiwać się zarówno w gwarę góralską jak i Kaszebe...
Monika Zaczytana w ksi??kach: Oceniając w kategoriach horrorowych/ thrillerów to zdecydowanie wolę góry. Tworzą specyficzny klimat, wzbudzają strach, pobudzają wyobraźnię. Myślę, że co prawda autorzy mogą pisać wiele historii dziejących się gdzieś pośród potężnych skał to i tak zawsze się znajdą jakieś dodatkowe możliwości do wykorzystania. Jakieś nowe pomysły, które zachwycą czytelników. Mogą być z gatunku także sci fi albo baśni albo horroru. Uwielbiam takie książki czy filmy które odkrywają góry na nowo, z innej perspektywy choć wcześniej wydawało by się to niemożliwe.
Pop Pop: Echoechoechooo...
Kasia Majchrzak: Oczywiście, że morze ? a ostatnio chyba najbardziej pokochałam je kiedy wiatr daje się we znaki. To jaką siłę wtedy prezentuje, jaki szacunek wzbudza jest absolutnym fenomenem-zawsze mam wtedy wrażenie, że razem z bryzą zabiera i topi wszelkie smutki, zmartwienia i złe myśli. Niestety nie potrafię w pełni docenić gór, być może nigdy nie miałam zakochanego w nich przewodnika, który pomógłby mi je w pełni docenić ?‍♀️ za to w morzu zakochałam się sama i już lata temu oddałam mu duszę
Pjeczarka: Czasem morze, czasem góry, czasem słońce, czasem deszcz! <3
Tomasz Pasternak: Znowu to zrobiłaś ?po takiej recenzji nic tylko zamawiać i czekać na paczkę.
waydack: U podnóża Gór Skalistych w stanie Colorado położony jest najstraszniejszy hotel wszechczasów, Panorama, więc dla miłośnika horrorów wybór jest oczywisty :)
weronika ostrowska: Zdecydowanie góry, choć paradoksalnie chciałabym mieszkać w przyszłości blisko morza :). Uwielbiam góry (szczególnie nasze polskie Bieszczady) za aurę tajemniczości jaką za sobą niosą. Przechadzając się szlakami ze słuchawkami na uszach, słucham klimatycznie ulubionych podcastów kryminalnych czy zagadkowych audiobooków. Spoglądając na morze drzew otoczone gęstą mgłą czy rozległe łąki rozprowadzające szlaki w różne strony świata, przechodzi mnie lekki dreszcz grozy. Wiekowe drzewa stojące samotnie, sprawiają wrażenie ukrywających jakiś sekret. Może dlatego z górami wiąże się tyle legend? Pośród głuchego gąszczu nikt nie jest w stanie wszystkiego usłyszeć, zobaczyć, poczuć. Nigdy nie wiadomo, co w pełni skrywa las (być może schodząc ze szlaku natrafimy w nim na krwiożercze wierzby, podobne do tych opisanych przez Algernona Blackwood'a w "Wierzbach" albo wielkiego niedźwiedzia?). Poczucie osaczenia naturą niejednokrotnie dotyka nas podczas wycieczki. Czyni to góry mistycznymi, co opisał zresztą Józef Karika w "Szczelinie" ;)
Smulski: Góry są do góry a może też i morze! :D:D
Misza Kasztan: Witaj ?
No teraz to muszę mieć tą książkę, bardziej zachęcającej recenzji mi nie trzeba.
Cóż spróbuję o nią zawalczyć.

Oczywiście że wolę góry, w górach znajduje wszystko co jest mi potrzebne do corocznego resetu. Jeżeli potrzebuje ciszy i spokoju to mam tam swoje miejsca gdzie to znajduje, gdy potrzebuje zmierzyć się ze swoimi słabościami i mam potrzebę sprawdzenia się, to wchodzę na trudniejsze szlaki jak np. Orla Perć, bądź zdobywam góry wbiegając na nie.
Do czasu wypadku uczestniczyłem np. w trzydniowym biegu po Tatrach, chcą dać z siebie wszystko, czlowiek dochodzi tam do granic wytrzymałości organizmu i chociaz to niebezpieczne, daje ogrom satysfakcji.
Tak, zdecydowanie góry. ⛰⛰⛰
AXL Polska: U mnie rządzą góry ale latem. Co do morza to go nie lubię. Z prostej przyczyny: nie lubię piasku (od dziecka), nie lubię słońca i nie umiem pływać. Wiec brak tam dla mnie atrakcji.
Za to góry... Piękne widoki, lasy, wysiłek fizyczny (spacer) na miarę moich możliwości. No i jeszcze raz te widoki. Do gór mam mega daleko więc późno odwiedziłam je w swoim życiu. I żałuję że tak późno
TheMajkel08: ciemność, czarna tafla wody. Patrzysz pod wodę a tam ... nic. Bezkresna nicość. Hello darkness my old friend. Aż na samą myśl mam ciarki. Woda - morze - ocean, zawsze mnie przerażały mimo iż kocham pływać. Chcemy podbijać kosmos a nie wiemy co tak naprawdę znajduję się obok nas ... na dnie ... Dlatego uwielbiam motyw wody, morza i związanych z nimi mitologiach. Polecam wypłynąć na środek jeziora nocą. Ta cisza ... ciemność ... Bo kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie
Film osadzony źródło: https://www.youtube.com/watch?v=uQpCbYPSWPM